Fortuna wykorzystała walkę Iwo Baraniewskiego. Ambasador nie tylko na banerach

Autor: Grzegorz Kempiński

Data publikacji: 21.09.2026 Ostatnia aktualizacja: 21.09.2026 16:16

Fortuna wykorzystała występ Iwo Baraniewskiego na UFC 331 do szerszej aktywacji swojej współpracy z zawodnikiem. Bukmacher wysłał do Stanów Zjednoczonych Huberta Mściwujewskiego, który przygotowywał z Polakiem materiały publikowane na X, Instagramie, TikToku i YouTube. Marka połączyła kulisy wyjazdu i bardziej lifestyle’owy content z promocją zakładów na walkę, podwyższonym kursem oraz zasadami SPLIT i 30 SEC.

Fortuna pojechała z Baraniewskim do USA

Współpraca Fortuny z Baraniewskim nie ograniczyła się do wykorzystania jego wizerunku na grafikach czy banerach reklamowych. Wokół wyjazdu na UFC 331 powstała seria materiałów przygotowywanych bezpośrednio w Stanach Zjednoczonych. Zawodnikowi towarzyszył Hubert Mściwujewski, dziennikarz i twórca znany m.in. z materiałów związanych z FAME.

Fortuna publikowała materiały na kilku platformach społecznościowych, pokazując Baraniewskiego również poza samą rywalizacją w oktagonie. Były to zarówno treści związane bezpośrednio z pojedynkiem, jak i luźniejsze materiały pozwalające pokazać inną stronę zawodnika. Aktywacja była kontynuowana także po walce, gdy Baraniewski i Mściwujewski wybrali się m.in. na wyczekiwanego przez zawodnika burgera.

To podejście wyróżnia się na tle klasycznego modelu współpracy ambasadorskiej, w którym sportowiec często pojawia się przede wszystkim w kampanii reklamowej i materiałach promocyjnych. Fortuna wykorzystała obecność swojego ambasadora przy dużym wydarzeniu do stworzenia regularnego contentu wokół całego wyjazdu. Komunikacja trwała więc przed walką, podczas gali i po jej zakończeniu.

Podwyższony kurs i zabezpieczenie zakładów na MMA

Aktywacja miała również wyraźny element produktowy. Przed pojedynkiem Fortuna promowała możliwość obstawienia Baraniewskiego z podwyższonym kursem, wykorzystując zainteresowanie walką swojego ambasadora do komunikowania oferty bukmacherskiej. Jednocześnie przypominała o rozwiązaniach skierowanych do graczy obstawiających sporty walki.

Wśród nich znalazły się zasady SPLIT i 30 SEC. Pierwsza przewiduje zwrot stawki w sytuacji, gdy wytypowany zawodnik przegrywa niejednogłośną decyzją sędziów. Druga zabezpiecza gracza, jeżeli walka zakończy się w ciągu pierwszych 30 sekund – w takim przypadku Fortuna również zwraca stawkę.

W przypadku walki Baraniewskiego zastosowanie znalazł właśnie SPLIT. Po trzech rundach dwóch sędziów punktowało 29-28 dla Alonzo Menifielda, natomiast trzeci 29-28 dla Polaka. Fortuna szybko wykorzystała ten rezultat w swojej komunikacji, informując po gali, że SPLIT uratował kupony osób, które postawiły na zwycięstwo jej ambasadora.

Pierwsza zawodowa porażka Baraniewskiego

Dla Iwo Baraniewskiego pojedynek z Menifieldem oznaczał pierwszą porażkę w zawodowej karierze. Polak przystępował do UFC 331 niepokonany, z dziewięcioma zwycięstwami na koncie. Tym razem walka potrwała pełne trzy rundy, a o jej wyniku zdecydowali sędziowie.

Werdykt wzbudził po gali dyskusję. Dwóch sędziów wskazało zwycięstwo Menifielda, choć pojedynek był wyrównany, a sam Amerykanin walczył z urazem kciuka. Menedżer Baraniewskiego Artur Gwóźdź zakwestionował później punktację, zaznaczając jednocześnie, że jako przedstawiciel zawodnika nie jest w tej ocenie bezstronny.

Z perspektywy marketingowej wynik nie zakończył jednak aktywacji Fortuny. Marka kontynuowała publikowanie materiałów z Baraniewskim, a niejednogłośny werdykt pozwolił dodatkowo pokazać działanie zasady SPLIT na realnym przykładzie. Cała akcja połączyła więc ambasadora, content tworzony na miejscu oraz konkretne elementy oferty bukmacherskiej, zamiast ograniczać współpracę do standardowej ekspozycji wizerunku zawodnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *