Eksperci o lootboxach i regulacjach podczas Kongresu iGaming Polska

Lootboxy wracają do debaty o hazardzie
Dyskusja skupiła się przede wszystkim na tym, czym właściwie są lootboxy i czy powinny podlegać regulacjom hazardowym. Ewa Lejman zwróciła uwagę, że nie istnieje jedna uniwersalna definicja tego mechanizmu. W praktyce chodzi o system, w którym gracz kupuje lub zdobywa pakiet wirtualnych przedmiotów, ale przed otwarciem nie wie, co dokładnie otrzyma.
Eksperci podkreślali, że sam mechanizm losowości nie jest nowym zjawiskiem. W podobny sposób od lat działają choćby gry kolekcjonerskie czy produkty typu „jajko niespodzianka”. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy pojawia się element płatności oraz możliwość późniejszej monetyzacji zdobytych przedmiotów.
Piotr Dynowski zaznaczył, że większym problemem niż same lootboxy mogą być platformy typu skin betting, gdzie przedmioty z gier wykorzystywane są jako forma wartości w produktach przypominających hazard.
– Większym wyzwaniem w tej chwili są systemy wykorzystania zawartości lootboxów, czyli platformy typu skin betting, które raczej dość jednoznacznie oferują same w sobie produkty gry o charakterze hazardowym lub bardzo zbliżonym do hazardowego. – mówił Piotr Dynowski.

Gdzie kończy się rozrywka, a zaczyna hazard?
Jednym z najważniejszych tematów panelu była kwestia granicy pomiędzy mechaniką gry a hazardem. Rafał Grabka z Totalizatora Sportowego przekonywał, że kluczowe znaczenie ma możliwość kupna oraz późniejszego spieniężenia nagrody.
– Jeżeli dodamy do tego mechanizmy monetyzację z przodu i z tyłu, bo można to kupić, a potem można to spieniężyć, to już nie jest nieszkodliwa rozrywka, to jest twardy hazard, to jest po prostu gra na automacie. – mówił Rafał Grabka.

Przedstawiciel Totalizatora Sportowego podkreślał, że z perspektywy legalnej branży hazardowej takie mechanizmy są elementem szarej strefy. Zwrócił również uwagę, że polskie przepisy już dziś pozwalają ministrowi właściwemu do spraw finansów publicznych uznać określoną grę za grę na automatach.
Eksperci byli jednak zgodni, że nie wszystkie lootboxy powinny być oceniane identycznie. Znaczenie mają m.in. odpłatność, losowość, możliwość sprzedaży nagrody oraz wpływ umiejętności gracza na końcowy rezultat.
Polska regulacja czy rozwiązania unijne?
W trakcie dyskusji wiele miejsca poświęcono również możliwym kierunkom regulacji. Ewa Lejman przypomniała, że część państw europejskich próbowała już ograniczać lootboxy na poziomie prawa hazardowego.
Belgia przyjęła restrykcyjne podejście wobec płatnych lootboxów, co doprowadziło do wycofania niektórych mechanik przez wydawców gier. W Holandii podobne rozwiązania zostały częściowo zakwestionowane przez sądy.
Eksperci zwracali uwagę, że regulacje na świecie są bardzo różne. W Australii obecność lootboxów wpływa na klasyfikację wiekową gry, w Chinach wydawcy muszą ujawniać prawdopodobieństwo zdobycia nagrody, a w Brazylii lootboxy są dozwolone wyłącznie w produktach przeznaczonych dla dorosłych.
Ewa Lejman zwróciła także uwagę na prace nad Digital Fairness Act, który ma dotyczyć m.in. dark patterns oraz mechanizmów uzależniających w środowisku cyfrowym. Lootboxy mogą zostać objęte tą regulacją nie jako osobna kategoria, ale jako przykład szerszego problemu związanego z projektowaniem produktów cyfrowych.

Projekt Digital Fairness Act ma zostać przedstawiony w trzecim kwartale 2026 roku. Ewa Lejman zwracała uwagę, że równolegle do dyskusji o zmianach w polskiej ustawie hazardowej trwają również prace regulacyjne na poziomie Unii Europejskiej. Chodzi przede wszystkim o Digital Fairness Act, który może objąć mechanizmy związane z lootboxami i innymi systemami opartymi na losowości oraz monetyzacji w grach wideo.
Ekspertka podkreślała, że na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, jaki ostateczny kształt przyjmą unijne przepisy. Nadal nie jest jasne, czy regulacja będzie funkcjonowała jako rozporządzenie obowiązujące bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich, czy jako dyrektywa wymagająca wdrożenia do krajowych systemów prawnych. Zdaniem Lejman właśnie ta niepewność utrudnia dziś ocenę, w jakim kierunku powinny pójść polskie regulacje dotyczące lootboxów.
– Jeżeli my w Polsce, jak będziemy procedować nad tą zmianą ustawy o grach hazardowych, w co wątpie, to jest jeden nurt, natomiast równolegle na poziomie Unii Europejskiej procedowany jest Digital Fairness Act, który również może objąć podobne mechanizmy. Mamy pewien dualizm regulacji, czyli teoretycznie my na poziomie polskim próbujemy tutaj jakby zmienić ustawę o grach hazardowych tak, aby ona objęła te lootboxy, a z drugiej strony będzie ta zmiana na poziomie europejskim. Jeszcze nie wiemy czy będzie ona obowiązywała wprost w Polsce, czy to będzie dyrektywa, która będzie wymagała implementacji. – mówiła Ewa Lejman.
Ochrona dzieci pozostaje kluczowym problemem
W końcowej części panelu pojawił się temat wpływu lootboxów na najmłodszych graczy. Rafał Grabka wskazał, że jeśli mechanizm losowej nagrody jest agresywnie monetyzowany, może kształtować problematyczne zachowania.
Jego zdaniem szczególnie niebezpieczne są mechanizmy, w których dziecko płaci za szansę zdobycia przedmiotu dającego przewagę w grze. To właśnie takie modele mogą utrwalać zachowania zbliżone do hazardowych. W takim przypadku mechanizm może wzmacniać schemat: „że jak zapłacę to może mi się wylosować coś, co spowoduje, że będę lepszy.”
Grabka zaznaczył jednak, że nie każdy lootbox powinien być oceniany identycznie. Kluczowe jest to, czy występuje realna monetyzacja oraz możliwość późniejszego spieniężenia nagrody.
Piotr Dynowski zwrócił uwagę, że całkowite zakazy rzadko rozwiązują problem. Mogą przenosić działalność do szarej lub czarnej strefy. Jego zdaniem bardziej realnym kierunkiem jest racjonalna regulacja, ograniczenie dostępu osobom niepełnoletnim oraz zwiększenie transparentności wobec konsumentów.
W tym kontekście wskazał na eIDAS 2 i elektroniczne portfele tożsamości, które mogą w przyszłości ułatwić skuteczniejszą weryfikację wieku. Obecne mechanizmy age gate, polegające na samodzielnym wpisaniu daty urodzenia, są łatwe do obejścia.
Paneliści byli zgodni, że zbyt szeroka definicja mogłaby uderzyć w branżę gier wideo. Problemem nie jest sama losowość, bo ta występuje również w grach planszowych i kolekcjonerskich. Kluczowe znaczenie mają płatność, możliwość spieniężenia nagrody, stopień losowości oraz udział umiejętności gracza.
Lejman podkreśliła, że bardzo szczegółowe regulacje mogą szybko się zdezaktualizować, ponieważ świat cyfrowy zmienia się dynamicznie. Z kolei przepisy zbyt ogólne mogą objąć mechaniki, które nie powinny być traktowane jak hazard.
Polska musi zdecydować, gdzie postawić granicę
Dyskusja podczas Kongresu iGaming Polska pokazała, że lootboxy nie są jednorodnym zjawiskiem. Część mechanik przypomina zwykłą rozrywkę opartą na losowości, ale modele z płatnością i możliwością spieniężenia nagrody zbliżają się do hazardu.
Największym wyzwaniem dla regulatora będzie więc stworzenie przepisów, które ochronią dzieci i konsumentów, ale jednocześnie nie zablokują całej branży gier wideo. Paneliści wskazywali, że Polska powinna brać pod uwagę zarówno obecne narzędzia krajowe, jak i nadchodzące rozwiązania unijne.
Polecane