Pytamy bukmacherów o wybory prezydenckie 2025. Co w trawie piszczy?

Autor: Redakcja

Data publikacji: 16.05.2025

Wybory prezydenckie 2025 to nie tylko polityczne emocje i medialne debaty, ale też spora aktywność na rynku bukmacherskim. Bukmacherzy prześcigają się w ofertach, a gracze analizują sondaże niczym Jacek Gmoch. Obstawiają nie tylko zwycięzców, lecz także dokładne wyniki, pojedynki H2H i to, co zostanie powiedziane, bądź zrobione podczas debat.

Wybory 2025

Wszystkie oczy w Polsce zwrócone są ku nadchodzącym wyborom prezydenckim. Od ich wyniku zależy, kto będzie kierował krajem przez kolejne 5 lat, więc stawka jest wysoka. Każdy ma swoje poglądy, swoich faworytów i niektórzy wręcz z fanatycznym zapałem są gotów popierać konkretnych kandydatów.

Wraz z rosnącym zainteresowaniem opinii publicznej, rośnie też aktywność polskich bukmacherów, którzy coraz śmielej wchodzą w świat zakładów politycznych. Jeszcze kilka lat temu oferta bukmacherska ograniczała się głównie do prostych zakładów: czy kandydat X wygra wybory, czy do drugiej tury wejdzie kandydat Y.

Dziś, w dobie powszechnego dostępu do danych sondażowych i medialnych analiz, a także przy ogromnej roli mediów społecznościowych, oferta staje się coraz bardziej rozbudowana. Gracze mogą obstawiać, z jakim procentem poparcia kandydaci zakończą pierwszą turę, kto okaże się lepszy w bezpośrednich pojedynkach sondażowych, a nawet jakie konkretne słowa padną podczas telewizyjnych debat.

Zakłady polityczne w Polsce

Zainteresowanie zakładami politycznymi rośnie wraz z napięciem przedwyborczym, co zgodnie potwierdzają przedstawiciele legalnych polskich operatorów zakładów wzajemnych. W okresie kampanii gracze chętniej niż zwykle angażują się w prognozowanie wyników i komentowanie bieżącej sytuacji politycznej za pomocą kuponów.

– Tak jak przed mistrzostwami piłkarskimi każdy Polak jest najlepszym selekcjonerem, tak przed każdymi wyborami lubimy analizować wydarzenia na scenie politycznej i próbować swoich sił w zakładach z tym związanymi – mówi Paweł Matusz, analityk LV BET.

– Zakłady polityczne cieszą się dużą popularnością wśród naszych klientów. Największego wzrostu popularności spodziewamy się w obecnym tygodniu – im bliżej wyborów, tym zainteresowanie jest wyższe – podobne obserwacje ma Mariusz Paradowski, PM Sports Team Leader z Superbet. Dodatkowym czynnikiem napędzającym zainteresowanie są zjawiska inspirowane polityką zza oceanu.

– Coraz częściej inspiracje i dynamika znane z amerykańskiej polityki (np. Trumpa) są widoczne u polskich kandydatów, co przekłada się na wzrost emocji i zakładów – zauważa ten trend Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny. Styl prowadzenia kampanii, sposób komunikacji i polityczne show przyciągają uwagę odbiorców i budują narracje, które przekładają się na konkretne typy w zakładach. Polityka w Polsce coraz bardziej przypomina dynamiczne widowisko, a rynek zakładów reaguje na te zmiany równie szybko.

Typy krótkoterminowe czy długofalowe?

Zakłady polityczne przyciągają nie tylko doświadczonych typerów, ale także osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z obstawianiem. – Zakłady związane z polityką cieszą się dużym zainteresowaniem naszych długoterminowych graczy, ale również obserwujemy wielu klientów, którzy rozpoczynają swoją przygodę z obstawianiem właśnie przy zakładach na wybory prezydenckie czy parlamentarne –  wskazuje Paweł Matusz, analityk LV BET.

Z kolei Mariusz Paradowski, PM Sports Team Leader z Superbet zauważa, że przeważająca część graczy preferuje zakłady o szybkim rozstrzygnięciu. – Gracze w zdecydowanej większości wolą zakłady krótkoterminowe. (…) Klienci, którzy obstawiają niespodzianki (wysokie kursy) zazwyczaj grają je solo, natomiast typy na faworytów często grane są ma kuponach wielozdarzeniowych – ten wybór podyktowany jest przede wszystkim chęcią natychmiastowego rezultatu i emocji, jakie towarzyszą krótkoterminowym rozstrzygnięciom.

– Widać wyraźne rozróżnienie: gracze rekreacyjni chętniej sięgają po zakłady krótkoterminowe, takie jak zwycięzca 1. tury czy zakłady na debaty. (…) Z kolei bardziej zaawansowani gracze traktują zakłady polityczne niemal inwestycyjnie – śledzą sondaże, analizują ruchy kampanijne i bez problemu „zamrażają” środki na dłuższy czas – Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny dostrzega w tym zjawisku podział, zależny od poziomu zaawansowania gracza i jego motywacji.

I tura jak faza grupowa, II – jak finał

Choć decydujący wynik poznamy dopiero po drugiej turze, to właśnie pierwsza faza wyborów generuje największy ruch u legalnych bukmacherów. Wynika to z różnorodności oferty i szerokiego pola do typowania. Większa liczba kandydatów oznacza więcej możliwych scenariuszy, co automatycznie zwiększa atrakcyjność zakładów. Jak zauważa Paweł Matusz, analityk LV BET, gracze chętniej obstawiają kandydatów, z którymi się utożsamiają.

– Klienci mogą obstawiać zdarzenia dotyczące kandydatów z którymi sympatyzują – przy drugiej turze nie wszyscy już mają taką możliwość – Matusz tłumaczy to prostym mechanizmem.

– Obecnie największe zainteresowanie skupia się na zakładach dotyczących I tury, co wynika z szerokiej listy kandydatów i dynamicznego przebiegu kampanii. Mamy też sporo głośnych tematów związanych z kandydatami takimi jak Mentzen, Hołownia, Braun, czy też mniej politycznymi postaciami jak Stanowski –  Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny podkreśla dynamikę pierwszej tury.

Faworyci górą, ale ryzyko kusi

Wbrew pozorom, gracze nie są aż tak skłonni do politycznego buntu, faworyci zdecydowanie dominują. – Najchętniej obstawiani są faworyci, natomiast widzimy również zainteresowanie kandydatami, o których z różnych powodów jest głośno w mediach – sugeruje Mariusz Paradowski, PM Sports Team Leader z Superbet.

Duopol w polskiej polityce jest nie tylko widoczny w mediach, ale też w zakładach bukmacherskich. – Zakłady na Trzaskowskiego i Nawrockiego stanowią obecnie aż 98% stawek w rynku „kto wygra wybory” – mówi Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny.

Tak silna koncentracja pokazuje, że typowanie faworytów jest nie tylko strategią ostrożnościową, ale również naturalnym odzwierciedleniem przekazów medialnych, sondaży i przewidywań ekspertów. Mimo to, ryzyko wciąż kusi, zwłaszcza wśród graczy, którzy szukają wysokich kursów i potencjalnie dużych wygranych. Szczególnie może to być widoczne u kandydatów z poparciem jednoliczbowym – tam w końcówce kampanii mogą objawić się spore przetasowania, a sondaże często zmieniają ich przewidywane pozycje, tasują niczym talię kart.

Debaty, afery, sondaże

Polityka to nie tylko programy i sondaże – to też medialne burze. A te, jak się okazuje, mają potężny wpływ na ruch graczy. Bukmacherzy zgodnie mówią, że te momenty napędzają polityczny rynek bukmacherski. Zakłady polityczne coraz częściej przypominają grę na rynku informacji – z błyskawicznymi reakcjami, analizą ryzyka i próbami przewidzenia kolejnych ruchów w kampanii.

– Widać wyraźną korelację – zaraz po debatach czy publikacjach sondaży notujemy wzrost liczby zakładów, zwłaszcza tych na wyższe kursy. Klienci reagują na bieżąco – oglądają wystąpienia, czytają komentarze w social mediach i próbują wyłapać okazje. Przykładowo, sprawa mieszkań Nawrockiego istotnie wpłynęła nie tylko na jego notowania w sondażach, ale również na oferowane przez nas kursy i preferencje klientów. Gracze śledzą sytuację bardzo uważnie – wielu z nich potrafi zareagować szybciej niż media tradycyjne – Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny opisuje rozwój graczy przy zakładach politycznych.

Zakłady H2H

W trakcie kampanii wyborczej rosnącą popularność zyskują zakłady typu head-to-head, które przenoszą sportową formułę bezpośrednich starć do świata polityki. Gracze mogą porównać konkretnych kandydatów i wskazać, który z nich uzyska lepszy wynik. To prosta, a zarazem angażująca forma typowania.

– Starcia typu Trzaskowski vs Nawrocki, Mentzen vs Zandberg, Hołownia vs Biejat mocno elektryzują klientów i zachęcają do obstawiania wyborczych osiągnięć kandydatów – zauważa Paweł Matusz, analityk LV BET.

Tego rodzaju zakłady dobrze wpisują się w naturę współczesnej polityki, która coraz częściej opiera się na silnej polaryzacji. Konfrontacje ideowe, czyli prawica kontra lewica, liberałowie kontra konserwatyści, przekładają się na łatwe do zrozumienia scenariusze zakładów.

– Szczególnie w 1. turze, gdzie różnice między kandydatami są często minimalne i mocno komentowane w mediach. Zakłady H2H są intuicyjne i zrozumiałe dla fanów sportu, dzięki czemu naturalnie przechodzą oni do zakładów politycznych bez dodatkowej edukacji – mówi Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny. Intuicyjność tego typu ofert sprawia, że gracze chętnie wchodzą w świat polityki właśnie poprzez sportowe analogie.

Mariusz Paradowski, PM Sports Team Leader z Superbet dodaje, że – często klienci wolą zawrzeć zakład z handicapem, ze względu na to, że kurs w zakładzie H2H jest bardzo niski – wybór handicapu pozwala podnieść potencjalną wygraną i zwiększa emocje, co szczególnie przemawia do bardziej zaawansowanych typerów.

Polityczne bingo

Jednak prawdziwym hitem są tzw. „zakłady memiczne”. Bukmacherzy stworzyli z tego osobny mikroświat. Łączą one świat social mediów z wyborczą rzeczywistością, odpowiadając na zapotrzebowanie na lekką, rozrywkową formę obstawiania.

– Myślę, że mogą być one popularne nawet wśród osób, które niekoniecznie interesują się polityką, ale śledzą media społecznościowe i tam znajdują informacje na temat typowych zwrotów kandydatów – podsumowuje te zakłady Mariusz Paradowski, PM Sports Team Leader z Superbet.

– Każda kampania wyborcza, szczególnie w polskich warunkach daje szerokie pole do popisu, bo afer, błędów kandydatów, kłótni jak to w kampanii wyborczej nigdy nie brakuje. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się zakłady na to co się wydarzy w samych debatach (…) Ile można obstawiać piłkarską Ligę Mistrzów czy polską Ekstraklasę, czasem trzeba spróbować czegoś nowego! – Paweł Matusz, analityk LV BET podkreśla, że w warunkach polskiej kampanii nie brakuje inspiracji do tworzenia tego typu zakładów.

Zakłady memiczne to polityczne bingo nowego pokolenia. Mniej oparte na ideologii, a bardziej na tym, co zapada w pamięć i wywołuje śmiech. W kampanii, w której emocje często górują nad faktami, właśnie ten format okazuje się jednym z najbardziej skutecznych narzędzi angażowania odbiorców.

– Jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy zakłady na konkretne wypowiedzi i zachowania kandydatów w debacie, np. czy Braun przywita się „Szczęść Boże” podczas debaty, czy Senyszyn założy czerwone korale. Klienci pokochali tę formę rozrywki – idealnie trafia w gusta użytkowników social mediów i osób śledzących viralowe treści (…) To dla nas powód do dumy – wyznaczamy trendy i pokazujemy, że zakłady bukmacherskie mogą być też zabawnym komentarzem do rzeczywistości politycznej – chwali się pionierskim podejściem do tego typu rozrywki Maciej Nowak, Head of Sportsbook Fortuny.

Rozrywka, analiza i społeczne emocje

W 2020 roku faworytem bukmacherów w pierwszej turze był Andrzej Duda, który wtedy dostał 43,5% głosów. Jego największym rywalem był Rafał Trzaskowski, jemu udało się uzbierać 30,46% poparcia. Gdy doszło do II tury, kursy nie zmieniły się, były dosyć analogiczne do pierwszej, czyli Duda jako ten z najniższym kursem – i okazało się, że nie było niespodzianki.

Tym razem dla Trzaskowskiego role się odwróciły – to on według bukmacherów powinien wygrać I turę, tuż za nim Karol Nawrocki.

Operatorzy coraz śmielej rozwijają swoje oferty, reagując na dynamiczną kampanię, medialne burze i rosnące zainteresowanie graczy. Zakłady polityczne stają się nie tylko formą rozrywki, ale również sposobem na komentowanie rzeczywistości społecznej i politycznej.

Zjawisko to odzwierciedla nie tylko zmieniające się nawyki typerów, ale także ewolucję samej polityki, która coraz bardziej przypomina emocjonujące widowisko. Gracze analizują sondaże, śledzą debaty, reagują na afery i chętnie obstawiają zarówno faworytów, jak i potencjalne niespodzianki. Robią to coraz świadomiej, łącząc analizę danych z intuicją i doświadczeniem znanym ze sportu.

Komentarze

Tomek

Superbet ma najsłabszą ofertę na rozrywkę a zakłady na wybory spisali sobie od konkurencji, powód do dumy XD

4
0
Smerf

Trzaskowski bierze to w pierwszej Turze, a Nawrocki w drugiej, chociaz teraz takie kursy ze bez sensu to grać.

3
0
Maksiu

Najmniej glosow Maciak to pewniak, tak samo jak h2h ze Zandberg wygra z Biejat

0
0
Boban

Lepiej daliby laczyc zaklady a nie wystawiaja milion zdarzen na single

0
0
Greg

Dokladnie, obsrali gacie bo nie raz dostali po dupie na wyborach

0
0
Krejzol

To ciekawe w sumie, że coraz większe stawki na to idą, myślalem ze wrecz przeciwnie, bo moim zdaniem zainteresowanie tymi wyborami bedzie znacznie mniejsze niz parlamentarne. Z drugiej strony moze kosciol stanowskiego, sobie typuje, co byloby dosc logiczne bo jak wiadomo promuje on bukmacherke.

0
0
Koń Rafał

Zeby tylko znowu ktos nie wygral za duzo i nie zaczely sie cyrki jak w totalbet swego czasu xD

1
0
Miron

Nikt nie wygra za duzo bo nie mozna laczyc zakladow

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *