2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200
2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200

Zagraj teraz, zapłać za 30 dni. BLIK i banki tracą z oczu ryzyko hazardu

Autor: Maciej Akimow

Data publikacji: 16.10.2026

Opcja „Zapłać za 30 dni” przy wpłacie do bukmachera i reklama odroczonych płatności w panelu zasilania konta gracza. Śledztwo iGamingPolska pokazuje, że rozwiązania promowane jako wygodny sposób na zakupy pojawiają się również przy hazardzie. To brak wyobraźni: graczowi nie powinno się podsuwać pożyczki na kolejną wpłatę.

Wpłata do bukmachera z opcją „Płacę później”

Przy wpłacie 50 zł do polskiego bukmachera aplikacja bankowa pokazuje zaznaczoną opcję „PKO Płacę później”. Nad nią widnieje komunikat „Zapłać za 30 dni”, a obok informacja o 500 zł dostępnego limitu.

Opcja PKO Płacę później przy wpłacie 50 zł

Opcja odroczonej zapłaty na ekranie płatności. Dane operatora zanonimizowano.

W panelu wpłaty do innego bukmachera po wybraniu BLIKA pojawia się reklama „BLIK Płacę Później” z hasłem „A może następnym razem zapłacisz później?” i informacją „RRSO 0%”. Zachęta do odroczenia zapłaty trafia więc do klienta właśnie wtedy, gdy zasila konto do gry.

Reklama BLIK Płacę Później w panelu wpłaty

Reklama odroczonych płatności w panelu zasilania konta gracza. Dane operatora zanonimizowano.

Przy zwykłych zakupach odroczona płatność daje klientowi czas na zapłatę za towar. Tutaj pojawia się w momencie podejmowania decyzji o wydaniu pieniędzy na hazard. Umieszczenie takiej propozycji obok wpłaty oswaja gracza z myślą, że brak własnych środków nie musi oznaczać końca gry.

To pożyczka, nie dodatkowe pieniądze na grę

BLIK wymienia dostępność odroczonych płatności dla klientów PKO BP, Banku Millennium, VeloBanku oraz Spółdzielczej Grupy Bankowej. W analizowanym przypadku finansowanie zapewnia bank poprzez usługę PKO Płacę później, dostępną również przy zwykłych płatnościach BLIKIEM.

PKO BP określa ten limit jako nieoprocentowaną pożyczkę. Jeśli klient nie spłaci jej w terminie, pojawiają się odsetki za opóźnienie. „RRSO 0%” nie oznacza zatem, że gracz dostał darmowe pieniądze. Musi je oddać, niezależnie od wyniku zakładu.

BLIK reklamuje odroczenie jako czas na sprawdzenie zakupu i ewentualny zwrot. Przegranego zakładu nie można zwrócić. Pieniądze mogą zniknąć tego samego dnia, a dług pozostanie.

Hazard nie potrzebuje ułatwień w zadłużaniu

Część graczy traci kontrolę nad wydatkami i próbuje odgrywać straty. Podsuwanie im dodatkowego limitu przy kolejnej wpłacie jest dokładnym przeciwieństwem odpowiedzialnego podejścia do hazardu.

Ocena zdolności kredytowej tego problemu nie rozwiązuje. Odpowiada na pytanie, czy klient może spłacić zobowiązanie, a nie czy powinien finansować nim kolejne zakłady. Nawet niewielka pożyczka może zwiększyć straty osoby, która gra ponad swoje możliwości.

Nie chodzi o odbieranie dorosłym prawa do decydowania o własnych pieniądzach. Bank i operator płatności również odpowiadają za swoje decyzje: komu proponują finansowanie i w jakim momencie reklamują pożyczkę. Wpłata hazardowa jest wyjątkowo złym miejscem na taką zachętę.

Zasada powinna być jednakowa dla wszystkich polskich operatorów: bukmacherów i państwowego operatora gier. Odroczone finansowanie oferowane podczas płatności powinno być wyłączone dla wpłat hazardowych. W panelach zasilania kont graczy nie powinno być również reklam zachęcających do późniejszej zapłaty.

Legalność operatora ani państwowy właściciel nie zmieniają tego, że gra za pożyczone pieniądze może pogłębiać problemy gracza. BLIK i banki powinny usunąć takie zachęty, zamiast ułatwiać finansowanie kolejnej próby odegrania strat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *