EGBA skarży Walletto za wpłaty do nielegalnych kasyn
EGBA złożyło skargę do Banku Litwy na Walletto. Organizacja twierdzi, że dostawca usług płatniczych mógł obsługiwać depozyty u nielegalnych operatorów hazardowych kierujących ofertę do europejskich klientów. Niestety ten problem znamy też z Polski.

Płatności jako element modelu nielegalnych operatorów
Sprawa wykracza poza jedną firmę. EGBA przekonuje, że nielegalne serwisy nie mogłyby działać na dużą skalę bez dostępu do tych samych metod płatności i sieci kartowych, z których codziennie korzystają klienci legalnych przedsiębiorstw.
Stowarzyszenie zwraca uwagę, że operatorzy bez licencji nie podlegają wymogom dotyczącym weryfikacji tożsamości, ochrony graczy ani przeciwdziałania praniu pieniędzy. W praktyce oznacza to również dostęp dla osób niepełnoletnich i objętych samowykluczeniem, a także brak pewności wypłaty środków.
Dostęp do rozpoznawalnych metod płatności ma przy tym znaczenie nie tylko techniczne, lecz także wizerunkowe. Użytkownik, który widzi znaną kartę, portfel elektroniczny lub lokalny system płatniczy, może uznać, że dana strona została sprawdzona i działa legalnie. W przypadku nielegalnych kasyn takie wrażenie bywa jednak całkowicie mylące.
Polski przykład i problem BLIKA
Podobny problem był wcześniej widoczny również w Polsce. Nielegalni operatorzy umożliwiali graczom dokonywanie wpłat za pośrednictwem popularnych i powszechnie rozpoznawalnych metod płatności, w tym BLIKA. Obecność takiego rozwiązania mogła dodatkowo uwiarygadniać platformę w oczach użytkowników, mimo że operator nie posiadał polskiej licencji.
Sytuacja zaczęła się zmieniać po interwencji Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. UKNF zwrócił się do dostawców usług płatniczych o sprawdzenie, czy bezpośrednio lub pośrednio nie obsługują transakcji związanych z nielegalnymi kasynami, i zażądał zaprzestania takich działań w przypadku wykrycia nieprawidłowości.
Wkrótce później z wielu serwisów offshore zaczęły znikać popularne w Polsce metody wpłat. Dotyczyło to także BLIKA, który wcześniej pojawiał się w części nielegalnych kasyn kierujących ofertę do polskich graczy.
Od tego momentu sytuacja uległa poprawie, ponieważ dostępność najbardziej rozpoznawalnych metod płatności w nielegalnych serwisach została wyraźnie ograniczona. Nie oznacza to jednak, że problem został całkowicie rozwiązany. Operatorzy offshore nadal poszukują nowych pośredników, portfeli elektronicznych, kryptowalut i alternatywnych kanałów umożliwiających przyjmowanie depozytów. Plus często promują swoje kasyna reklamami, gdzie pokazują, że wpłaty np. przez BLIK są możliwe.
EGBA chce reakcji całego łańcucha
EGBA apeluje o skoordynowane działania regulatorów finansowych i hazardowych, dostawców płatności, agentów rozliczeniowych oraz organizacji kartowych. Jej zdaniem szczególna odpowiedzialność spoczywa na tych ostatnich, ponieważ ustalają zasady działania sieci płatniczych i dysponują danymi o przepływach transakcyjnych.
Maarten Haijer, sekretarz generalny EGBA, wskazał, że legalne kanały finansowe nie powinny służyć do zasilania nielegalnego hazardu. Organizacja domaga się konsekwentnego egzekwowania przepisów o usługach płatniczych i przeciwdziałaniu praniu pieniędzy wobec podmiotów, które obsługują takie transakcje.
Sprawa Walletto pokazuje, że problem nie ogranicza się do Polski ani do pojedynczej metody płatności. Dostęp do legalnej infrastruktury finansowej pozostaje jednym z najważniejszych elementów działalności operatorów offshore, dlatego reakcja regulatorów płatniczych może być równie istotna jak blokowanie stron czy nakładanie sankcji na same kasyna.
Walletto nie przedstawiło jeszcze publicznego stanowiska w sprawie skargi. O jej dalszym biegu zdecyduje Bank Litwy, który nadzoruje rynek usług płatniczych w kraju.
Polecane