2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200
2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200

Loteria Buddy: zawiadomienie na prokurator. Sąd zdecyduje w listopadzie

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 22.10.2026

Sprawa nagród z loterii Buddy nie tylko nie została zamknięta, ale rozgałęzia się na kolejne postępowania. Jak informuje Rzeczpospolita, organizator loterii złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokurator prowadzącą sprawę, zarzucając jej przekroczenie uprawnień przy wydaniu poleceń, które wstrzymały wypłaty. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, a sąd rozpozna zażalenie 24 listopada. Laureaci nadal nie dostali nagród, a odsetki od przetrzymywanych środków rosną.

Zawiadomienie na prokurator

Do tej pory spór toczył się wokół dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Krakowie, który od prawie dwóch lat nie zgadza się na wypłatę wygranych. Teraz organizator loterii uderza w drugą stronę: przekonuje, że polecenie wstrzymania wypłat wyszło z prokuratury, choć prokurator nie miał podstawy, żeby je wydać. O nowym wątku informuje Rzeczpospolita, która opisuje zarówno treść zawiadomienia złożonego przez organizatora, jak i odpowiedź krakowskiej izby skarbowej.

„Skoro w komunikatach prasowych IAS w Krakowie powołuje się na wytyczne prokuratury, mogę przypuszczać, że prokurator prowadząca sprawę wydała polecenie, do którego wydania nie miała uprawnień. Administracja skarbowa działa na podstawie przepisów prawa, a nie poleceń prokuratora, i to Izba, a nie prokuratura, odpowiada za to, co dzieje się ze środkami z gwarancji”.

Tak argumentuje Julia Karcz, radca prawny reprezentująca organizatora. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tym wątku, a sąd zajmie się zażaleniem na to postanowienie 24 listopada.

Co teraz mówi skarbówka

Odpowiedź urzędu brzmi inaczej niż jeszcze w lipcu. Wtedy IAS odwoływała się do rygorystyki toczącego się postępowania karnego i przekonywała, że zmiana stanowiska wymaga nowych, formalnych okoliczności prawnych, których nie wskazała. Dziś krakowska izba przekonuje, że sprawa i tak trafi przed sąd cywilny.

„Kwestia zasadności wypłaty (ewentualnym) laureatom środków z gwarancji stanowi przedmiot postępowania sądowego i będzie podlegać ocenie sądu powszechnego. Sprawa jest wielowątkowa i niezmiennie czynności w tym zakresie prowadzi również prokuratura”.

To zdanie Joanny Drużyńskiej, kierownika Referatu Komunikacji IAS w Krakowie. W praktyce oznacza przeniesienie ciężaru na laureatów, którzy muszą dochodzić nagród na drodze cywilnej, zamiast otrzymać je z gwarancji, którą właśnie po to ustanowiono.

Na czym stoi sprawa

Kwota z gwarancji bankowej to 7 681 743,99 zł. Zabezpieczeniem objęte było 3 498 410,99 zł, a Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił je w listopadzie 2025 roku. Kolejne 4 183 333 zł nigdy nie było nim objęte. Prokurator uchylił zabezpieczenie 22 maja 2026 roku, a Sąd Okręgowy w Krakowie wskazał później, że co najmniej od tego dnia nie istnieje już stan „ostrożności procesowej”, na który powoływała się skarbówka.

We wrześniu sąd nakazał prokuraturze zbadać, czy niewypłacenie nagród nie wypełniło znamion przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, w tym w wariancie nieumyślnym. To nie jest wyrok, tylko nakaz przeprowadzenia postępowania dowodowego, bo materiał nie pozwala jednoznacznie wykluczyć czynu zabronionego.

Poza postępowaniem karnym sprawa weszła na dwie inne ścieżki. Organizator złożył 14 września wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę doraźną w krakowskiej izbie, wskazując na ryzyko odsetek dla Skarbu Państwa. Jego własne wyliczenie mówi o kwocie przekraczającej 1,1 mln zł, a to pieniądze publiczne, nie prywatne. Śledztwo dotyczące prania pieniędzy i oszustw VAT-owych wciąż trwa i nie zakończy się w tym roku, a auta zabezpieczone w sprawie nadal stoją na policyjnym parkingu, tracąc wartość.

Kontekst sprawy

Nagrodami w loterii było siedem luksusowych aut, w tym Porsche GT3 RS warte 1,6 mln zł, oraz dom w Zakopanem. Zwycięzcy zostali wylosowani w 2024 roku i nigdy nie odebrali nagród, bo zatrzymano zarówno organizatorów, jak i samego Buddę. Zarzuty dotyczą między innymi prania brudnych pieniędzy i oszustw VAT-owskich, a w sprawie pojawiło się 40 podejrzanych i cztery fale zatrzymań, o czym pisaliśmy we wrześniu.

Wcześniej opisywaliśmy postanowienie sądu z 16 września oraz to, jak IAS w Krakowie odpowiadała na nasze pytania o depozyt. Wtedy urząd nie wskazał, jakie konkretnie zdarzenie miałoby pozwolić na wypłatę. Dziś mówi już wprost, że oceni to sąd powszechny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *