Branża mówi „nie” unijnemu podatkowi od hazardu. „Najpierw uczciwy rynek”
Cztery organizacje reprezentujące legalnie działających w Polsce operatorów gier na pieniądze wystąpiły ze wspólnym stanowiskiem przeciwko propozycji wprowadzenia europejskiego podatku od usług hazardowych i zakładów online. Ich zdaniem nowe obciążenie bez równoległej reformy regulacyjnej i działań wobec szarej strefy pogłębi przewagę nielegalnych operatorów, a w efekcie zmniejszy wpływy podatkowe państwa. Stanowisko publikujemy w całości.

Do czego odnosi się to stanowisko
Dokument wpisuje się w trwającą od kilku miesięcy dyskusję o finansowaniu budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Komisja Europejska w pierwotnym pakiecie propozycji przedstawionym w lipcu 2025 roku nie wskazała podatku od hazardu jako jednego z pięciu głównych nowych zasobów własnych UE. Inaczej patrzy na to Parlament Europejski, który aktywnie promuje podatek od internetowych gier hazardowych i zakładów wzajemnych jako potencjalne dodatkowe źródło dochodów budżetu Unii. To właśnie ten wątek podniósł w Bratysławie Donald Tusk.
Przebieg tej dyskusji opisujemy od miesięcy. W sierpniu pisaliśmy, że Malta jest przeciw, a Polska sceptyczna, i że unijny podatek od hazardu online zapewne rozbije się o weto. Wtedy też wskazywaliśmy, że losy tego pomysłu w dużej mierze zależą od stanowiska Irlandii, która objęła przewodnictwo w pracach nad budżetem. We wrześniu premier Donald Tusk mówił na szczycie Grupy Wyszehradzkiej, że nowe wydatki nie powinny obciążać ludzi pracy, i wskazał podatki od hazardu, kryptowalut i globalnych korporacji jako źródła dodatkowych dochodów. Analizowaliśmy tę wypowiedź jako polityczny sygnał, a nie gotowy projekt podatku. Wcześniej pytaliśmy też naszych czytelników, czy Unia powinna ujednolicić zasady opodatkowania legalnych zakładów online.
Teraz do dyskusji włączyła się branża, występując wspólnie: Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej, Stowarzyszenie Bukmacherzy Razem, Stowarzyszenie Graj Legalnie oraz Związek Pracodawców Przemysłu Rozrywkowego i Gier.
Główny argument: kolejność działań
Stanowisko nie kwestionuje prawa Unii ani państw członkowskich do kształtowania polityki fiskalnej. Sprzeciw dotyczy kolejności: branża twierdzi, że harmonizacja obciążeń nie może wyprzedzać wyrównania warunków konkurencji. Autorzy dokumentu wskazują, że obecnie żaden legalny operator nie może działać we wszystkich krajach członkowskich na jednolitych zasadach, podczas gdy podmioty nielegalne robią dokładnie to i pozostają poza kontrolą.
Drugi filar argumentacji to opodatkowanie w Polsce, które już dziś jest wysokie. Legalny operator zakładów wzajemnych płaci 12 proc. podatku od obrotu, co jak podkreśla branża często odpowiada ponad połowie przychodów brutto. Do tego dochodzą koszty obowiązków regulacyjnych, ochrony graczy i przeciwdziałania praniu pieniędzy, których nielegalni operatorzy nie ponoszą w żadnym zakresie.
Skala szarej strefy w liczbach, na które powołuje się branża
Dokument przywołuje szacunki z raportu przygotowanego przez H2G Capital. Według nich szara strefa na rynku zakładów wzajemnych online może odpowiadać za około 20 proc. rynku, a w przypadku kasyn online sięgać około 40 proc. Z nielegalnych serwisów hazardowych ma korzystać ponad 1,5 mln Polaków, a wartość obrotu w tym sektorze jest szacowana na około 74 mld zł rocznie. Sama wartość depozytów wpłacanych przez polskich graczy do nielegalnych operatorów miała w 2025 roku wynosić około 15 mld zł.
To liczby, które w argumentacji branży pełnią konkretną funkcję. Mają pokazać, że podstawowym wyzwaniem nie jest dziś wysokość podatku, ale to, że większość problemu znajduje się poza systemem, który w ogóle można opodatkować. Dodatkowe obciążenie legalnej części rynku, przy niezmienionej przewadze podmiotów nielegalnych, w tej logice prowadzi do zmniejszenia, a nie zwiększenia wpływów publicznych.
Stanowisko branży w całości
Poniżej publikujemy pełną treść stanowiska.
STANOWISKO PRZEDSTAWICIELI LEGALNEJ BRANŻY GIER NA PIENIĄDZE W POLSCE W SPRAWIE PROPOZYCJI WPROWADZENIA UNIJNEGO PODATKU OD GIER HAZARDOWYCH
W związku z toczącą się na poziomie Unii Europejskiej dyskusją dotyczącą nowych źródeł finansowania budżetu UE, w tym propozycji wprowadzenia europejskiego podatku od usług hazardowych i zakładów online, branża legalnie działających w Polsce operatorów gier na pieniądze wyraża zdecydowany sprzeciw wobec wprowadzania kolejnego obciążenia fiskalnego, które nie będzie połączone z jednoczesnym zapewnieniem uczciwej konkurencji.
Komisja Europejska w pierwotnym pakiecie propozycji dotyczących budżetu UE na lata 2028–2034, przedstawionym w lipcu 2025 r., nie wskazała podatku od hazardu jako jednego z pięciu głównych nowych zasobów własnych UE. Jednocześnie Parlament Europejski aktywnie promuje podatek od internetowych gier hazardowych i zakładów wzajemnych jako potencjalne dodatkowe źródło dochodów budżetu Unii.
Propozycja unijnego podatku wymaga jednak szerszego spojrzenia na rynek. Dyskusja o dodatkowym opodatkowaniu sektora hazardowego nie może być prowadzona w oderwaniu od rzeczywistych problemów jego funkcjonowania, w szczególności skali szarej strefy oraz różnic pomiędzy warunkami prowadzenia działalności przez legalnych operatorów i ich nielegalnych konkurentów.
Najpierw uczciwy rynek, potem rozmowa o nowych obciążeniach
Jeżeli Unia Europejska zamierza wprowadzić jednolite obciążenie fiskalne sektora hazardowego na poziomie europejskim, powinno temu towarzyszyć stworzenie jednolitych, przejrzystych i niedyskryminacyjnych zasad funkcjonowania na rynku podmiotów działających w sposób legalny oraz unijnych mechanizmów chroniących ich przed nieuczciwą konkurencją ze strony nielegalnego hazardu.
Nie można zaakceptować sytuacji, w której Unia Europejska harmonizuje obciążenia podatkowe, pozostawiając jednocześnie państwom członkowskim bardzo różne modele regulacyjne, poziomy opodatkowania oraz warunki dostępu do rynku, a także pozostawiając je samym sobie w walce z przestępczością hazardową.
Takie rozwiązanie prowadziłoby do dalszego pogłębienia asymetrii pomiędzy legalnymi operatorami, którzy funkcjonują pod ścisłą kontrolą organów państwa i ponoszą wszystkie związane z tym koszty, a podmiotami działającymi spoza regulowanego rynku. Obecnie na terenie Unii Europejskiej żaden legalny operator nie ma możliwości działania we wszystkich krajach członkowskich, jednocześnie w taki właśnie sposób funkcjonują podmioty nielegalne. Bez reakcji ze strony Brukseli powstał jednolity czarny rynek hazardowy.
Dodatkowy podatek zwiększy przewagę szarej strefy
Problem ten ma szczególne znaczenie w Polsce. Opodatkowanie gier hazardowych w naszym kraju już jest bardzo wysokie. Legalnie działający operatorzy zakładów wzajemnych obecnie ponoszą 12-procentowy podatek od obrotu, co często oznacza równowartość ponad połowy przychodów brutto (GGR). Ponadto działalność na regulowanym rynku wiąże się również z szeregiem innych obowiązków regulacyjnych i wynikających z nich kosztów.
Wprowadzenie kolejnego obciążenia podatkowego, bez jednoczesnego ograniczenia przewagi konkurencyjnej nielegalnych operatorów, może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.
Każde dodatkowe obciążenie legalnego rynku zwiększa ekonomiczną przewagę podmiotów działających poza systemem regulacyjnym. Nielegalni operatorzy nie ponoszą bowiem ciężarów związanych z przestrzeganiem polskich przepisów podatkowych, regulacyjnych i zasad odpowiedzialnej gry.
W konsekwencji dodatkowy podatek może prowadzić do zmniejszenia konkurencyjności legalnych operatorów, zwiększenia atrakcyjności dla konsumentów nielegalnych serwisów, a co za tym idzie odpływu części graczy do podmiotów działających poza prawem i dalszego wzrostu szarej strefy.
To zaś skutkować będzie ograniczeniem (a nie zwiększeniem) wpływów podatkowych państwa oraz zwiększeniem ryzyk dla graczy, którzy korzystają z usług podmiotów pozostających poza kontrolą polskich i europejskich organów. Regulacje te przyczynią się do rozwoju działalności podmiotów powiązanych z przestępczością zorganizowaną i prania pieniędzy.
Warto przy tym pamiętać, że legalny operator podlega kontroli państwa, obowiązkom w zakresie ochrony graczy, przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz odpowiedzialnej gry. Operator działający nielegalnie takich obowiązków nie ponosi.
Polska już dziś mierzy się z poważną skalą szarej strefy
Dyskusja o dodatkowym opodatkowaniu powinna uwzględniać rzeczywistą skalę nielegalnego rynku w Polsce. Według szacunków przywoływanych w raporcie przygotowanym przez H2G Capital, szara strefa na rynku zakładów wzajemnych online może odpowiadać za około 20 proc. rynku, natomiast w przypadku kasyn online sięgać około 40 proc. Zgodnie z tymi szacunkami z nielegalnych serwisów hazardowych może korzystać ponad 1,5 mln Polaków, a wartość obrotu generowanego w tym sektorze jest szacowana na około 74 mld zł rocznie. Sama wartość depozytów wpłacanych przez polskich graczy do nielegalnych operatorów miała w 2025 r. wynosić około 15 mld zł.
Dane te pokazują, że podstawowym wyzwaniem dla polskiego i europejskiego rynku hazardowego powinno być obecnie skuteczne ograniczanie szarej strefy i przenoszenie aktywności graczy do legalnego, kontrolowanego i opodatkowanego sektora.
Wprowadzenie dodatkowego, nawet kilkuprocentowego podatku bez rozwiązania tego problemu może przynieść efekt przeciwny do zamierzonego.
Wspólne europejskie regulacje – tak, ale kompleksowe
Branża nie kwestionuje prawa Unii Europejskiej ani państw członkowskich do kształtowania polityki fiskalnej. Sprzeciwiamy się jednak rozwiązaniu, w którym nowe obciążenia nakładane są na legalnie działających przedsiębiorców bez jednoczesnego stworzenia mechanizmów zapewniających uczciwe i porównywalne warunki konkurencji.
Dlatego jakiekolwiek rozmowy dotyczące europejskiego podatku od gier hazardowych powinny być prowadzone równolegle z dyskusją o europejskiej regulacji rynku.
Celem tych działań powinno być zwiększenie kanalizacji, czyli przeniesienie graczy z nielegalnych serwisów do rynku legalnego, kontrolowanego i zapewniającego ochronę konsumentów.
Powinna ona obejmować w szczególności:
● stworzenie jednolitych zasad dostępu do rynku w krajach członkowskich dla legalnych operatorów, dzięki którym zapewnione zostaną równe warunki konkurencji;
● wypracowanie jednolitych standardów ochrony konsumentów i egzekwowania zasad odpowiedzialnej gry;
● wdrożenie skuteczniejszych mechanizmów blokowania działalności nielegalnych operatorów;
● współpracę organów państw członkowskich w walce z szarą strefą.
Nadrzędnym celem Unii Europejskiej powinno być zaś stworzenie rynku, który skutecznie chroni graczy przed przestępcami, a legalnym podmiotom zapewnia uczciwe warunki działalności. Obłożenie ich zharmonizowanym podatkiem powinno nastąpić po realizacji tego zadania, a nie zamiast niej, jak to jest obecnie planowane.
Stanowisko branży.
Legalni operatorzy gier na pieniądze apelują do polskiego rządu o sprzeciw wobec wprowadzania dodatkowego unijnego obciążenia podatkowego sektora hazardowego w oderwaniu od reform regulacyjnych i działań zmierzających do ograniczenia szarej strefy.
Wprowadzenie kolejnego podatku przy jednoczesnym pozostawieniu przewagi konkurencyjnej nielegalnych operatorów oraz dyskryminacyjnych rozwiązań regulacyjnych byłoby rozwiązaniem, które osłabi legalny rynek zamiast zwiększyć dochody publiczne.
Jeżeli Unia Europejska chce wprowadzić europejskie opodatkowanie sektora hazardowego, powinna równocześnie stworzyć europejskie warunki uczciwej konkurencji i skutecznej walki z nielegalnym rynkiem. Dyskusja o unijnym podatku od hazardu powinna być nierozerwalnie związana z dyskusją o stworzeniu skutecznych narzędzi zwalczania przestępczości hazardowej oraz wyrównania zasad prowadzenia legalnej działalności w tym sektorze europejskiej gospodarki.
Tylko takie podejście pozwoli osiągnąć cel, jakim powinno być jednocześnie zapewnienie dochodów publicznych, ochrona obywateli, rozwój legalnego rynku oraz skuteczne ograniczenie działalności nielegalnych operatorów.
Podpisali się:
__________________________________
Adam Lamentowicz – Prezes Zarządu
Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej
__________________________________
Marek Skrzyński – Prezes Zarządu
Stowarzyszenie Bukmacherzy Razem
__________________________________
Zdzisław Kostrubała – Prezes Zarządu
Stowarzyszenie Graj Legalnie
__________________________________
Grzegorz Stańczuk – Prezes Zarządu
Związek Pracodawców Przemysłu Rozrywkowego i Gier
Polecane