2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200
2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200

Meta odpowiada Brzosce. „Atakowanie pracowników zagraża ich bezpieczeństwu”

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 18.08.2026

Meta zabrała głos po publicznej krytyce Rafała Brzoski dotyczącej oszukańczych reklam wykorzystujących jego wizerunek. Koncern zapewnia, że usuwa takie materiały i inwestuje w narzędzia do ich wykrywania, ale jednocześnie zarzuca przedsiębiorcy, że wymienianie pracowników firmy z nazwiska zagraża ich bezpieczeństwu.

Meta: oszustwa szkodzą również naszej firmie

Oświadczenie Mety opublikował serwis money.pl, który poprosił koncern o komentarz do zarzutów Rafała Brzoski. Spór dotyczy płatnych reklam pojawiających się na Facebooku i Instagramie, w których bez zgody wykorzystywano wizerunek przedsiębiorcy. Fałszywe materiały informowały między innymi o jego rzekomym zatrzymaniu przez policję.

Meta przekonuje, że oszustwa krzywdzą poszczególne osoby, a jednocześnie podkopują zaufanie do całego ekosystemu reklamowego firmy. Koncern zapewnia, że takich treści nie chcą ani użytkownicy, ani uczciwi reklamodawcy, ani regulatorzy, ani sama platforma. W tym samym stanowisku odniósł się jednak do sposobu, w jaki Brzoska nagłośnił sprawę.

Nikt nie chce takich treści: ani użytkownicy naszych platform, ani uczciwi reklamodawcy, ani regulatorzy, ani my sami. Jednak publiczne wymienianie z nazwiska i atakowanie naszych pracowników w sieci zagraża ich bezpieczeństwu i w żaden sposób nie przyczyni się do rozwiązania problemu.

To reakcja na wpis, w którym szef InPostu wskazał z imienia i nazwiska cztery osoby związane z zarządzaniem działalnością Mety w Polsce. Zarzucił firmie, że mimo zgłoszeń i rozstrzygnięć sądowych fałszywe reklamy z jego wizerunkiem nadal trafiają do użytkowników.

159 mln usuniętych reklam

W oświadczeniu Meta opisuje oszustów jako zdeterminowanych przestępców, którzy wykorzystują coraz bardziej wyrafinowane metody, aby wyłudzać pieniądze i unikać wykrycia. Firma zaznacza, że problem nie ogranicza się do jej serwisów i występuje w całym internecie.

Koncern przedstawił także statystyki dotyczące własnych działań. Według biura prasowego Mety narzędzia firmy wykryły i usunęły w ubiegłym roku ponad 159 mln oszukańczych reklam na całym świecie. Meta twierdzi, że 92 proc. z nich zostało usuniętych, zanim ktokolwiek zdążył je zgłosić. Firma poinformowała też, że reklamy wskazane w poście Brzoski zostały usunięte.

Oszuści to zdeterminowani przestępcy, którzy stosują coraz bardziej wyrafinowane metody, by wyłudzać pieniądze i unikać wykrycia, zarówno na naszych platformach, jak i w całym internecie.

Meta zapowiedziała dalsze inwestycje w narzędzia i technologie służące do wykrywania podobnych materiałów. W przekazanym stanowisku nie podała jednak informacji o czasie emisji reklam wskazanych przez Brzoskę ani o liczbie użytkowników, do których mogły dotrzeć.

Firma wskazuje na współpracę z bankami i instytucjami

W dalszej części oświadczenia Meta podkreśliła, że walka z oszustwami wymaga współpracy platform technologicznych, instytucji finansowych i konsumentów. Firma wskazała, że w Polsce współpracuje z zespołem CSIRT KNF przy identyfikowaniu i usuwaniu nieuczciwych reklam.

Koncern wymienił również działania edukacyjne prowadzone z partnerami branżowymi, w tym ze Związkiem Banków Polskich. Ich celem ma być zwiększanie świadomości użytkowników na temat zagrożeń związanych z oszustwami internetowymi.

Skuteczna walka z oszustami wymaga ścisłej współpracy pomiędzy platformami technologicznymi, instytucjami finansowymi oraz samymi konsumentami.

Od fałszywej reklamy do blokady konta

Nowa odsłona sporu rozpoczęła się od wpisu Brzoski, w którym pokazał reklamę sugerującą, że został zatrzymany przez policję. Przedsiębiorca podkreślał, że podobne materiały docierają również do jego dzieci. Wcześniej walczył z reklamami, które wykorzystywały wizerunek jego oraz jego żony do promowania fałszywych inwestycji i innych oszustw.

Krótko po publicznym wskazaniu osób związanych z Metą konto Brzoski na Instagramie zostało czasowo zablokowane. Później odzyskał do niego dostęp. Sama kolejność zdarzeń nie dowodzi, że blokada była odwetem za krytykę firmy.

Do sprawy włączył się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Ocenił, że platforma zarabia na emisji reklam wykorzystujących cudzy wizerunek, a odpowiedzialność próbuje przerzucać na anonimowego reklamodawcę. Zapowiedział również dalsze prace nad polskimi przepisami wdrażającymi unijny Akt o usługach cyfrowych.

Spór ma także tło sądowe. W marcu 2026 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał zabezpieczenie udzielone wcześniej Brzosce i jego żonie w sprawie reklam wykorzystujących ich wizerunki. Według relacji przedsiębiorcy sąd nie podzielił argumentu, że rola Mety przy emisji płatnych reklam sprowadza się wyłącznie do biernego przechowywania treści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *