2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200
2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200

Szykuje się sporo zmian na Łotwie. Nie tylko podatki, ale także kolejne limity dla graczy

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 23.10.2026

Komisja Budżetu i Finansów łotewskiego parlamentu poparła poprawki do ustawy o hazardzie i loteriach, które mają wzmocnić ochronę graczy i dołożyć nowe wymogi licencyjne. Pakiet zakłada podniesienie minimalnego wieku gracza z 18 do 21 lat, obowiązkowe zamknięcie lokali między 6:00 a 9:00 oraz limit 21 godzin hazardu online w każdym okresie 24 godzin. Daty wdrożenia wciąż nie ma, a decyzję o dalszym prowadzeniu prac podejmie nowy parlament.

Co dokładnie zakładają poprawki?

Zmiany w wieku to dopiero początek. Próg 21 lat obejmie nie tylko gry, ale i zakup loterii detalicznych. Lokale z grami będą musiały być zamknięte między 6:00 a 9:00, co w praktyce odbiera najbardziej ryzykowny segment nocy, czyli godziny, w których gracze szukają przedłużenia sesji.

Najbardziej techniczna, a przy tym najdalej idąca zmiana dotyczy internetu. Gra online ma być ograniczona do 21 godzin w każdym okresie 24 godzin, a czas będzie liczony łącznie po wszystkich licencjach, na których gra dana osoba. To oznacza, że operator nie sprawdzi już tylko swojego konta, ale musi wiedzieć, ile jego klient gra u konkurencji. Do tego dochodzi wspólny standard weryfikacji klientów oraz obowiązek integracji centralnego systemu identyfikacji i zarządzania ryzykiem uzależnienia, wspieranego spersonalizowanymi smartcardami albo technologią równoważną.

Pakiet zawiera też mniej oczywiste punkty: rozszerzenie obowiązku rejestracji gości poza kasyna, podniesienie minimalnej liczby maszyn w salach z 20 do 25 oraz jednolite zasady dotyczące elewacji i oznaczeń lokali. Ten ostatni wymóg to odpowiedź na problem, który w Polsce znamy dobrze: lokale bez szyldów i bez witryn, w których nikt nie wie, co jest w środku.

Skąd wziął się ten pakiet?

Zaostrzenie przepisów jest ostatnim etapem większej przebudowy łotewskiego nadzoru. Inspektorat Nadzoru Loterii i Hazardu przestał być samodzielnym regulatorem i został wchłonięty przez Służbę Dochodów Państwowych, która utworzyła osobne komórki do licencjonowania i zgodności oraz do kontroli zdalnych i stacjonarnych. Minister finansów Arvils Ašeradens zapowiedział tę reorganizację już we wrześniu 2025 roku, równolegle z podwyżkami podatków od stycznia 2026.

Skala tamtych podwyżek pokazuje, że Łotwa nie rozłożyła reformy na etapy. Podatek od hazardu interaktywnego wzrósł z 12 do 15 proc., GGR podatki od zakładów z 15 do 18 proc GGR., roczna opłata od maszyny z 6204 do 7440 euro, a opłaty od stołów do ruletki, kart i kości z 33 696 do 40 440 euro. Teraz dochodzą do tego ograniczenia po stronie gracza.

Branża liczy straty

Łotewskie stowarzyszenie licencjonowanych operatorów oszacowało skutki jednego elementu pakietu, podniesienia minimum maszyn. Według jego wyliczeń zmiana może doprowadzić do zamknięcia około 30 sal, postawić pod znakiem zapytania 240 miejsc pracy i obniżyć roczne wpływy z podatku od hazardu o 4,46 mln euro. Organizacja ostrzega też, że ostrzejsze kontrole mogą popchnąć klientów na nielegalne platformy offshore.

Łotewska Izba Handlowo-Przemysłowa zajęła stanowisko bardziej wyważone. Popiera indywidualne monitorowanie ryzyka, które ma sens w walce z uzależnieniem, ale sprzeciwia się podwyższeniu minimum maszyn, limitowi czasu gry online oraz dodatkowym wymogom dotyczącym danych. To ostatnie zastrzeżenie jest o tyle istotne, że centralny system identyfikacji oznacza przekazywanie informacji o zachowaniu graczy między podmiotami.

Co dalej?

Przewodnicząca komisji Aiva Vīksna przyznała, że propozycje wymagają aktualizacji do obecnych warunków rynkowych. Reformy trafiły do agendy 15. Saeimy, a termin ich wejścia w życie nie został potwierdzony. Nowy parlament musi zdecydować, czy prowadzić ustawę dalej i jak pogodzić ostrzejszą ochronę graczy z obawami o przenoszenie gry do szarej strefy.

Dla polskiego czytelnika to znajomy układ sił. Łotwę opisywaliśmy już przy okazji scalenia nadzoru nad rynkiem hazardowym, a wcześniej porównywaliśmy różnice między rynkiem łotewskim i polskim. Ten sam dylemat wraca w każdym kraju regionu: im ostrzejsze limity dla gracza, tym większa pokusa, żeby przenieść się tam, gdzie nikt nie pyta o wiek ani o czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *