2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200
2026-10-10 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Lotto | Gierki | 1110×200

NBA ogranicza zakłady na „undery” zawodników. Są zbyt podatne na manipulacje

Autor: Mateusz Mazur

Data publikacji: 17.10.2026

NBA poleciła swoim partnerom bukmacherskim wycofać m.in. zakłady wielokrotne złożone z „underów” na jednego zawodnika i zakłady na „pierwsze” zdarzenia w meczu. To właśnie na takich zakładach opierały się głośne afery w NBA.

NBA nakazała partnerom bukmacherskim usunąć z oferty zakłady, które liga uznaje za szczególnie podatne na manipulacje. Zmiany obowiązują od sezonu 2026/27, który rusza we wtorek 20 października.

Liga szacuje, że jej oficjalni i autoryzowani partnerzy obsługują około 99% amerykańskiego rynku zakładów sportowych. Na tym zasięg zakazu się kończy. Rynki predykcyjne, takie jak Kalshi, nie mają z NBA żadnej umowy, więc memo ich nie obowiązuje.

Co znika z oferty

Według memo partnerzy ligi nie mogą już oferować:

  • kuponów złożonych z kilku „underów” na tego samego zawodnika;
  • „underów” na graczy, którzy mają spędzić na parkiecie mniej niż 12 minut;
  • zakładów typu „first-of”, czyli np. na pierwsze punkty, pierwszą zbiórkę, asystę, przechwyt lub blok w meczu;
  • zakładu na to, kto wygra rzut sędziowski;
  • zakładów na to, że zawodnik spudłuje konkretny rzut, np. pierwszy lub następny.

To uzupełnienie wcześniejszych ograniczeń. Już wcześniej z oferty partnerów zniknęły zakłady na zawodników z kontraktami 10-dniowymi i dwustronnymi (two-way) oraz na straty, faule i niecelne rzuty wolne. Liga nie zakazuje „underów” jako takich.

Memo trafiło do dwóch oficjalnych partnerów ligi, DraftKings i FanDuel, oraz 10 autoryzowanych operatorów, wśród nich Fanatics, Caesars, BetMGM i bet365. NBA powołuje się na umowy partnerskie, które dają jej prawo decydowania o dostępnych rynkach. Od przyszłego sezonu te same zasady obejmą WNBA.

„Trzeba zachować równowagę między usuwaniem problematycznych typów zakładów” a niewypychaniem graczy do szarej strefy, mówił ESPN wiceprezes NBA Scott Kaufman-Ross. Jego zdaniem obecne rozwiązanie to właściwa równowaga.

Bukmacherzy się podporządkowali. DraftKings stwierdził, że wytyczne formalizują wiele ograniczeń, które i tak stosował, a Caesars zapewnił, że się do nich stosuje.

Drugie memo, wysłane do wszystkich 30 klubów, zapowiada własne narzędzie AI do wykrywania nietypowej aktywności zakładowej, obowiązkowe szkolenia z zasad dotyczących zakładów prowadzone przez byłego zawodnika NFL i emerytowanego agenta FBI Charlesa Tillmana oraz wsparcie dla zawodników nękanych przez obstawiających.

Zakazy szyte na miarę afer

„Jednym z czynników było to, gdzie mieliśmy problemy w przeszłości”, przyznał Kaufman-Ross. Lista zakazanych zakładów niemal dokładnie odpowiada aferom, które wstrząsnęły ligą.

Jontay Porter, były zawodnik Toronto Raptors dożywotnio wykluczony z NBA w 2024 roku, przyznał przed sądem, że schodził z parkietu wcześniej, żeby wspólnicy obstawiający „undery” na jego statystyki wygrywali. Przyznał się do udziału w zmowie w celu oszustwa i czeka na wyrok. Prokuratura zarzuca Terry’emu Rozierowi, że uprzedził obstawiających o swoim wcześniejszym zejściu w meczu z marca 2023 roku. Opuścił wtedy parkiet po dziewięciu minutach. Rozier, zatrzymany w październiku 2025 roku, nie przyznaje się do winy.

Sprawy wciąż się toczą. W tym tygodniu do winy przyznał się Shane Hennen, hazardzista z Filadelfii, którego prokuratorzy opisują jako organizatora w sprawach Portera i Roziera oraz w aferze w koszykówce akademickiej. Trzech z pięciu pozostałych oskarżonych w nowojorskiej sprawie dotyczącej NBA również zamierza przyznać się do winy.

Komisarz Adam Silver mówił o problemie już rok temu: „Zbyt łatwo manipulować czymś, co wydaje się małe i bez znaczenia dla końcowego wyniku”.

Czego memo nie obejmuje

Rynki predykcyjne działają na podstawie federalnych przepisów o instrumentach pochodnych. Nowe kontrakty wprowadzają w trybie samocertyfikacji w Komisji ds. Obrotu Kontraktami Terminowymi (CFTC) i nie mają z NBA umowy, przez którą liga mogłaby ograniczać ich ofertę.

Kalshi uruchomił kontrakty na statystyki zawodników NBA w listopadzie 2025 roku: punkty, zbiórki, asysty i trójki, z możliwością gry na „over” i „under”. Firma deklarowała wtedy limit 10 tys. dolarów na transakcję, kontrakty na około 50 zawodników, zakaz handlu dla zawodników, trenerów i pracowników ligi oraz monitoring firmy IC360.

Szczególny jest przypadek DraftKings. 14 października, dwa dni przed ujawnieniem memo, należąca do firmy giełda DKeX zarejestrowała w CFTC kontrakty na statystyki zawodników NBA z ochroną na wypadek kontuzji w pierwszej połowie. DraftKings jest jednym z dwóch oficjalnych partnerów ligi. Z doniesień o memo nie wynika, czy ograniczenia obejmują także jego giełdę.

NBA próbuje zamknąć tę lukę przy stole negocjacyjnym. We wrześniu rozmowy z platformami, w tym z Kalshi i Polymarketem, mocno przyspieszyły, ale główną przeszkodą pozostaje kontrola nad rynkami, podał Front Office Sports. „Chcemy dostępu do tych danych. Chcemy też kontroli nad rynkiem”, mówił Silver w CNBC 9 października.

A polscy bukmacherzy?

Memo NBA dotyczy partnerów ligi na rynku amerykańskim. Żaden legalny polski bukmacher nie ma umowy partnerskiej z NBA. W Europie liga podpisywała w przeszłości takie umowy m.in. z francuską FDJ (2018) i bałtyckim OlyBetem (2020), ale na ten moment nowe zakazy obejmują tylko partnerów w USA.

W praktyce oznacza to, że polscy bukmacherzy nie muszą niczego zmieniać.

Sprawa pokazuje też, jak różnie wygląda kontrola nad ofertą w USA i w Polsce. W Stanach o tym, jakie rynki znikają, zdecydowała liga, korzystając z umów handlowych, a nie regulator.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *