Google pod lupą UOKiK. W tle spór z polskimi wydawcami

Autor: Kacper Chejna

Data publikacji: 05.10.2026 Ostatnia aktualizacja: 05.10.2026 13:17

Prezes UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom z grupy Google w związku ze sposobem prowadzenia negocjacji z polskimi wydawcami prasy. Urząd podejrzewa, że koncern mógł nadużywać pozycji dominującej, nie przekazując wydawcom danych potrzebnych do oceny proponowanych wynagrodzeń za wykorzystywanie ich treści. Sprawa dotyczy publikacji pojawiających się w wyszukiwarce Google, Google News i Google Discover. W przypadku potwierdzenia naruszenia kara może sięgnąć 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

UOKiK bada negocjacje Google z wydawcami

Zarzuty dotyczą Alphabet Inc., Google LLC, Google Ireland Limited oraz Google Poland. UOKiK bada, czy grupa mogła wykorzystywać swoją pozycję rynkową podczas negocjacji dotyczących warunków korzystania z publikacji prasowych i należnego wydawcom wynagrodzenia.

Według urzędu problemem nie jest na tym etapie sama wysokość proponowanych stawek, lecz sposób prowadzenia rozmów.

Z informacji zgromadzonych przez UOKiK wynika, że Google, proponując wydawcom wynagrodzenie, nie przedstawiło danych pozwalających ocenić oferowane kwoty. Chodzi m.in. o sposób korzystania z publikacji prasowych, osiągane w związku z nimi przychody oraz parametry przyjęte przy kalkulacji stawek. Wydawcom miały również nie zostać przekazane dokumenty pozwalające zweryfikować przyjęte założenia.

UOKiK wskazuje na asymetrię informacji

Zdaniem urzędu brak dostępu do tych danych powoduje nierównowagę pomiędzy Google a wydawcami. Ci ostatni nie są w stanie zweryfikować opłacalności przedstawionej oferty ani przygotować własnej propozycji opartej na porównywalnych danych.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, powiedział:

„Big techy nie mogą stawiać się ponad prawem.”

UOKiK wskazuje, że brak wymaganych informacji mógł prowadzić do sytuacji, w której negocjacje stawały się pozorne, a warunki mogły być narzucane przez dominującego uczestnika rynku.

Urząd podkreśla jednocześnie, że sama pozycja dominująca nie jest zakazana. Problem może pojawić się wtedy, gdy przedsiębiorca wykorzystuje swoją przewagę do narzucania kontrahentom nieuczciwych warunków.

Sprawa dotyczy wynagrodzenia za treści wydawców

Obecne postępowanie ma związek z przepisami wprowadzonymi do polskiego prawa autorskiego w 2024 roku w ramach implementacji unijnej dyrektywy DSM.

Regulacje wzmocniły prawa wydawców prasowych w relacjach z platformami internetowymi. Platformy korzystające z publikacji mają uzgadniać z wydawcami warunki ich wykorzystywania oraz przekazywać informacje niezbędne do ustalenia należnego wynagrodzenia.

Według UOKiK Google nie zawarło dotychczas z większością polskich wydawców umów określających warunki korzystania z publikacji i wysokość wynagrodzenia. Sprawa obejmuje materiały pojawiające się w wyszukiwarce Google, Google News oraz Google Discover.

Google może grozić kara do 10 proc. obrotu

Prezes UOKiK nie rozstrzyga w tym postępowaniu, jaka wysokość wynagrodzenia dla wydawców byłaby odpowiednia. Urząd bada, czy sposób prowadzenia negocjacji przez Google mógł stanowić nadużywanie pozycji dominującej.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Odpowiedzialność każdej z czterech spółek będzie oceniana w toku postępowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *