Wybory w Hiszpanii. Co to oznacza dla rynku hazardowego?
Hiszpania pójdzie 29 listopada do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Głosowanie odbędzie się w szczególnie ważnym momencie dla branży hazardowej. Rząd rozpoczął reformę ustawy o grach, chce ponownie ograniczyć część reklamy i promocji online, wprowadza wspólne limity depozytów i zaostrza ochronę graczy. Rozwiązanie parlamentu sprawia jednak, że część zmian staje pod znakiem zapytania. Sondaże dają obecnie przewagę Partido Popular nad PSOE, a bardzo mocną pozycję ma Vox. Co zmiana układu sił może oznaczać dla jednego z największych regulowanych rynków hazardowych w Europie?

Hiszpania idzie na przedterminowe wybory
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ogłosił 5 października rozwiązanie parlamentu i rozpisanie przedterminowych wyborów na 29 listopada 2026 roku. Decyzję podjął po kolejnych problemach rządu z przeprowadzaniem ustaw przez mocno podzielony parlament.
Z punktu widzenia branży hazardowej termin wyborów jest szczególnie interesujący. Hiszpania znajduje się bowiem w trakcie kolejnej przebudowy regulacji dotyczących gier online.
W maju Ministerstwo Praw Społecznych, Konsumpcji i Agendy 2030, za pośrednictwem Dirección General de Ordenación del Juego (DGOJ), rozpoczęło konsultacje dotyczące zmiany obowiązującej od 2011 roku ustawy o grach.
Planowana reforma ma m.in. zwiększyć możliwości walki z nielegalnym hazardem, wzmocnić weryfikację tożsamości i środków płatniczych, a także uregulować kwestie, które częściowo wróciły na rynek po wyroku hiszpańskiego Sądu Najwyższego z 2024 roku. Sąd uchylił wówczas kilka przepisów dekretu regulującego komunikację marketingową operatorów.
W praktyce na stole ponownie znalazły się m.in. bonusy i promocje służące pozyskiwaniu klientów, udział celebrytów i influencerów w reklamach hazardu oraz sposób prezentowania reklam operatorów w wyszukiwarkach internetowych.
To nie jest więc kosmetyczna korekta przepisów.
Reforma hazardu nie zdążyła przed wyborami
Jeszcze w lipcu DGOJ prowadziła spotkania z organizacjami, które przedstawiły stanowiska w konsultacjach. Do regulatora wpłynęło ponad 50 uwag, a pierwsze spotkanie odbyło się z Jdigital, organizacją reprezentującą hiszpański sektor gier online. Rozmowy miały trwać również we wrześniu. Dopiero po ich zakończeniu DGOJ zamierzała przygotować projekt nowych przepisów i skierować go do kolejnego etapu konsultacji.
Oznacza to, że reforma nie zdążyła wejść w zasadniczą fazę parlamentarną przed rozpisaniem wyborów.
To istotne rozróżnienie. Nie można powiedzieć, że cała reforma ustawy automatycznie „upadła”, ponieważ jej projekt nie został jeszcze skierowany do parlamentu. Jej dalszy los będzie jednak zależał od rządu utworzonego po wyborach. Nowy gabinet może kontynuować prace w obecnym kierunku, zmienić zakres reformy albo w ogóle nadać jej inny priorytet.

Są natomiast projekty związane z hazardem, które rozwiązanie parlamentu zatrzymuje bezpośrednio. Dotyczy to m.in. procedowanej ustawy o ochronie małoletnich w środowisku cyfrowym, obejmującej również ograniczenia dotyczące loot boxów. Niedokończone prace parlamentarne wygasają wraz z rozwiązaniem Kortezów i ewentualna regulacja będzie musiała zostać ponownie podjęta w następnej kadencji.
Rząd już wcześniej mocno dokręcał regulacyjną śrubę
Kierunek polityki obecnego obozu rządzącego wobec hazardu online jest czytelny.
Hiszpania już od kilku lat posiada jeden z bardziej restrykcyjnych systemów reklamy hazardu w Europie. Reklama zakładów w telewizji i radiu jest zasadniczo ograniczona do godzin 1:00–5:00, a regulacje obejmują również zasady promocji, komunikacji w mediach społecznościowych i ochrony małoletnich.
Po częściowym uchyleniu przepisów reklamowych przez Sąd Najwyższy rynek ponownie mocno zwiększył wydatki marketingowe. Według danych DGOJ cytowanych przez „Cinco Días”, w 2025 roku operatorzy wydali na reklamę 244,1 mln euro, o 19,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Na promocje przeznaczono 347 mln euro, o 32 proc. więcej.
Rząd odpowiedział kolejnymi działaniami.
W czerwcu 2026 roku Rada Ministrów zatwierdziła system wspólnych limitów depozytów, obejmujących łączne wpłaty gracza u różnych legalnych operatorów, zamiast patrzenia wyłącznie na jego aktywność na pojedynczej platformie.
DGOJ pracuje również nad algorytmem wykorzystującym dane graczy do wcześniejszego wykrywania ryzykownych zachowań. Według regulatora rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność identyfikowania takich przypadków.
Równolegle hiszpańskie władze uderzyły w prediction markets. W maju DGOJ wszczęła postępowania wobec Polymarket i Kalshi oraz nakazała blokowanie ich stron, uznając, że oferują w Hiszpanii działalność objętą regulacjami hazardowymi bez wymaganej autoryzacji.
PP prowadzi w sondażach, Vox jest trzecią siłą
Na niespełna dwa miesiące przed wyborami przewagę ma centroprawicowa Partido Popular (PP). Nie oznacza to jednak, że wynik wyborów lub skład przyszłego rządu są przesądzone.
Ostatnie badania z przełomu września i października pokazują PP najczęściej na poziomie około 31–35 proc., PSOE Pedro Sáncheza na poziomie około 25–28 proc., a Vox w okolicach 17–19 proc. Sumar osiąga w większości badań około 5–7 proc.
Reuters również wskazuje, że w momencie rozpisania wyborów PP znajduje się przed PSOE. Kluczowe znaczenie będzie miał jednak podział mandatów oraz możliwość zbudowania większości parlamentarnej po 29 listopada.
Dla branży hazardowej istotne jest coś jeszcze: podział między PSOE, PP i Vox nie sprowadza się do prostego schematu, w którym lewica chce ograniczać hazard, a prawica chce go liberalizować.
W ostatnich miesiącach wszystkie trzy ugrupowania popierały przynajmniej część działań zwiększających ochronę graczy.
PSOE: kontynuacja obecnego kursu byłaby najbardziej prawdopodobna
To właśnie za rządów PSOE i jego partnerów rozpoczęto obecną reformę Ley 13/2011. Ministerstwo chce mocniejszych mechanizmów ochrony graczy, dalszych działań przeciw nielegalnemu rynkowi oraz nowych regulacji reklamy i promocji.
Sam PSOE w kwietniu 2026 roku przeprowadził przez komisję parlamentarną inicjatywę dotyczącą zapobiegania problemom związanym z hazardem online wśród osób w wieku 14–18 lat. Jednym z elementów ma być wykorzystanie edukacji finansowej jako narzędzia profilaktyki.
Jeżeli po wyborach władzę zachowa obóz umożliwiający kontynuację obecnej polityki, najbardziej naturalnym scenariuszem jest powrót do rozpoczętej reformy ustawy hazardowej.
Dla operatorów oznaczałoby to dalszą dyskusję o ograniczeniach promocji, influencerów i reklamy internetowej, a także dalszy rozwój narzędzi monitorujących zachowania graczy.
Nie oznacza to jednak, że znamy już ostateczny kształt przepisów. Przed rozwiązaniem parlamentu nie istniał jeszcze gotowy projekt ustawy po konsultacjach.
PP nie zapowiada prostego odwrotu od ograniczeń
Ewentualna zmiana władzy nie musi oznaczać gwałtownej liberalizacji rynku.
Partido Popular samo w 2026 roku domagało się mocniejszych działań przeciw uzależnieniu od hazardu online, szczególnie wśród młodych ludzi.
W jednej ze swoich inicjatyw PP wzywało m.in. do zwiększenia nakładów na profilaktykę, prowadzenia kampanii skierowanych do nastolatków i rodzin, rozwijania badań nad uzależnieniem od hazardu oraz lepszego przygotowania pracowników ochrony zdrowia, edukacji i pomocy społecznej
W kwietniu komisja parlamentarna niemal jednogłośnie przyjęła również inicjatywę PP dotyczącą profilaktyki, leczenia i rehabilitacji uzależnienia od hazardu wśród osób w wieku 14–18 lat.
Dlatego zwycięstwo PP nie powinno być automatycznie interpretowane jako powrót do znacznie bardziej liberalnego rynku reklamy i promocji.
Realnym pytaniem jest raczej to, czy nowy rząd PP kontynuowałby dokładnie reformę przygotowywaną przez obecne Ministerstwo Konsumpcji, czy przygotowałby własny projekt, kładąc większy nacisk na profilaktykę i egzekwowanie istniejących regulacji.
Na odpowiedź trzeba będzie poczekać również dlatego, że przedterminowe wybory zostały ogłoszone dopiero 5 października i partie nie przedstawiły jeszcze kompletnych programów wyborczych przygotowanych pod głosowanie 29 listopada.
Vox: ochrona graczy tak, ale niekoniecznie przez zakazy
Jeszcze ciekawsza jest pozycja Vox.
Partia w kwietniu doprowadziła do przyjęcia inicjatywy dotyczącej ochrony młodych ludzi przed uzależnieniem od gier zapewniających natychmiastową wygraną, w tym popularnych zdrapek.
Przyjęty dokument zakłada m.in. wzmocnienie weryfikacji wieku w hazardzie online i stacjonarnym, większą kontrolę oraz sankcje za naruszenia, kampanie edukacyjne i ocenę, czy należy dalej ograniczać reklamę hazardową dostępną dla małoletnich.
Jednocześnie w stanowiskach przedstawicieli Vox pojawia się wyraźne rozróżnienie pomiędzy ochroną przed uzależnieniem a ograniczaniem legalnego, regulowanego sektora.
Przykładowo w 2025 roku przedstawicielka Vox w Walencji przekonywała, że właściwą odpowiedzią jest profilaktyka i wczesne wykrywanie problemów, a nie zamykanie już działających, regulowanych salonów gier. Podkreślała przy tym, że celem partii nie jest „kryminalizowanie” punktów bukmacherskich. Było to stanowisko regionalne, więc nie można automatycznie traktować go jako gotowego programu krajowego Vox na wybory w 2026 roku, ale pokazuje ono inne podejście do sposobu regulowania legalnego rynku.

Jeżeli po wyborach Vox stałby się potrzebny do stworzenia większości parlamentarnej, polityka hazardowa mogłaby więc znaleźć się w interesującym miejscu: przy poparciu dla silnej ochrony małoletnich i przeciwdziałania uzależnieniom, ale jednocześnie większej nieufności wobec ograniczeń uderzających bezpośrednio w legalnych operatorów.
Branża ostrzega: legalny rynek musi pozostać konkurencyjny
Sama branża nie sprzeciwia się reformie jako takiej.
Jdigital określił otwarcie prac nad zmianą ustawy jako okazję do zastanowienia się nad modelem hiszpańskiego rynku online na kolejną dekadę. Jednocześnie organizacja podkreśla, że ochrona graczy musi iść w parze z utrzymaniem konkurencyjnego i atrakcyjnego rynku regulowanego, tak aby legalni operatorzy byli realną alternatywą dla nielegalnych stron.
To może być jeden z najważniejszych punktów sporu po wyborach.
Hiszpania nie dyskutuje bowiem o tym, czy hazard online powinien być regulowany. Dyskusja dotyczy raczej tego, jak daleko państwo powinno ingerować w sposób pozyskiwania klientów, reklamę, bonusy, wysokość depozytów i analizę zachowania graczy.
Jeden z największych rynków Europy czeka na nowy rząd
Podsumowując, stawka dla branży jest duża. W 2025 roku hiszpański rynek online osiągnął około 1,7 mld euro GGR, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba aktywnych graczy wzrosła do około 2,1 mln, a wartość zawartych zakładów i gier przekroczyła 40 mld euro.
To oznacza, że listopadowe wybory będą istotne nie tylko z punktu widzenia hiszpańskiej polityki.
Nowy rząd odziedziczy rozpoczętą reformę ustawy, dyskusję o reklamie i bonusach, system wspólnych limitów depozytów, rozwijane narzędzia odpowiedzialnej gry oraz coraz bardziej zdecydowane działania przeciw podmiotom działającym poza regulowanym rynkiem.
Dopiero programy przygotowane na przedterminowe wybory pokażą, jak daleko PSOE, PP i Vox będą chciały pójść w tych kwestiach. Na dziś wiadomo natomiast, że niezależnie od wyniku głosowania ochrona graczy pozostaje tematem obecnym po wszystkich stronach głównego politycznego sporu. Różnica może dotyczyć przede wszystkim tego, ile nowych ograniczeń powinno zostać nałożonych na legalnych operatorów, aby ten cel osiągnąć.
Polecane