Litwa blokuje Polymarket. Regulator: to nielegalne zakłady bez licencji
Litewski regulator hazardu zablokował Polymarket, uznając, że platforma organizuje nielegalne zakłady wzajemne, a nie prowadzi rynku predykcyjnego. Sąd administracyjny wydał w tej sprawie decyzję, a regulator nakazał dostawcom internetu blokadę dostępu do serwisu i zakończenie obsługi płatności. To pierwszy podmiot z sektora rynków predykcyjnych zablokowany na Litwie i kolejny kraj europejski, który sięga po to narzędzie.

„Postępowanie wykazało znamiona hazardu”
Decyzję wydała litewska Komisja Nadzoru nad Grami (Lošimų priežiūros tarnyba, LPT). Jej zdaniem model biznesowy Polymarketu jest przykrywką dla nielegalnej działalności hazardowej, prowadzonej bez wymaganej licencji i zezwolenia.
„Choć strona twierdziła, że umożliwia udział w »rynku predykcyjnym«, czyli systemie, w którym uczestnicy handlują między sobą, kupując lub sprzedając swoje przewidywania co do wyniku wydarzenia, postępowanie wykazało znamiona hazardu, a konkretnie zakładów wzajemnych. Taki hazard był organizowany bez licencji i zezwolenia”
To o tyle istotne, że cały sektor rynków predykcyjnych broni się właśnie argumentem o innym charakterze prawnym niż zakłady: uczestnicy nie grają przeciwko bukmacherowi, ale zawierają transakcje między sobą, a cena kontraktu odzwierciedla prawdopodobieństwo zdarzenia. Litewski regulator nie uznał tego rozróżnienia za wystarczające, bo dla niego liczy się to, że użytkownik płaci za ekspozycję na wynik zdarzenia, a operator organizuje to bez zezwolenia.
Regulator powołał się też na rozstrzygnięcie sądu, na podstawie którego wydał wiążące polecenia wobec dostawców usług telekomunikacyjnych i płatniczych.
„Organ nadzoru otrzymał decyzję Okręgowego Sądu Administracyjnego i wydał wiążące polecenia dostawcom usług komunikacyjnych zablokowania dostępu do strony Polymarket, a dostawcom usług płatniczych zakończenia wszystkich transakcji płatniczych z operatorem nielegalnej działalności hazardowej, spółką Adventure One QSS, Inc.”
Warto zwrócić uwagę na dwa elementy tej konstrukcji. Blokada dostępu to jedno, ale nakaz zakończenia obsługi płatności uderza w sam mechanizm wpłat i wypłat. Bez kanału płatniczego platforma może być niedostępna dla użytkowników z tego kraju niezależnie od tego, czy sama zdecyduje się respektować decyzję regulatora. Drugi element to wskazanie konkretnego podmiotu prawnego, czyli spółki Adventure One QSS, Inc., a nie samej marki.
2204 zablokowane strony i litewska szara strefa
LPT poinformowała, że ma na koncie 2204 zablokowane strony nielegalnego hazardu zdalnego. To element szerszej strategii ograniczania czarnego rynku, wokół której na Litwie nie brakowało kontrowersji. W okresie letnim Europejskie Stowarzyszenie Gier i Zakładów (EGBA) zarzuciło litewskiemu fintechowi Walletto ułatwianie transakcji nielegalnym operatorom hazardowym.
Skalę litewskiego rynku pokazują szacunki indeksu Blask. Wartość Competitive Earnings Baseline dla tego kraju określono na 284,2 mln dolarów, czyli około 212 mln funtów. Jednocześnie dziewięciu najpopularniejszych litewskich bukmacherów według tego zestawienia nie posiada lokalnej licencji. To zestawienie pokazuje, po co regulatorowi blokady: jego głównym celem jest poprawa wskaźnika kanalizacji rynku, czyli przeniesienie graczy z podmiotów bez licencji do tych, które działają w systemie.
Polymarket zbiera blokady w Europie
Litwa nie jest pierwszym krajem, który zdecydował się na taki krok, i to nie tylko w Europie. W sierpniu władze Korei Południowej zablokowały dostęp do platformy po sporze i postępowaniu wyjaśniającym, które trwały ponad miesiąc.
W Europie lista jest jeszcze dłuższa. Francja, Hiszpania, Niemcy, Włochy i Holandia podjęły już działania wobec operatora, a Holandia zdecydowała się na karę finansową. Włochy wpisywały Polymarket na listę blokowanych adresów dwukrotnie, ostatni raz w lipcu. Trzy miesiące temu to samo zrobiły Czechy, uznając platformę za nielegalnego operatora hazardowego. O czeskiej blokadzie i argumentacji tamtejszego regulatora pisaliśmy w tym tekście.
To pokazuje wyraźny wzorzec: europejscy regulatorzy nie kupują argumentu, że rynek predykcyjny to coś innego niż zakłady. Nawet jeśli przyznają, że mechanika transakcji między użytkownikami różni się od klasycznego kupona, to konsekwencja prawna jest ta sama, czyli organizowanie zakładów bez zezwolenia. Polska należy do tego grona od dawna, co opisywaliśmy w tekście o stanowisku naszych organów wobec rynków predykcyjnych.
Polski wątek jest starszy niż litewski
Polymarket trafił do polskiego rejestru domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą w styczniu 2025 roku. Wpis oznacza blokadę dostępu z terytorium Polski oraz zakaz obsługi płatności dla takiej domeny. Powody wpisania platformy do rejestru Ministerstwo Finansów wyjaśniało w tym tekście.
Model działania platformy nie zmienił się od tego czasu. Użytkownicy wpłacają pieniądze na kontrakty dotyczące przyszłych wydarzeń i zarabiają, jeśli ich przewidywania okażą się trafne. Z punktu widzenia polskich przepisów organizowanie internetowych zakładów wzajemnych wymaga zezwolenia, a rynek predykcyjny nie jest odrębną kategorią prawną, która zwalniałaby z tego obowiązku. Naszą analizę tego, jak rynki predykcyjne zadomowiły się w sporcie, publikowaliśmy w tym materiale.
Gdzie pozostaje furtka?
Europejskie perspektywy dla Polymarketu nie zniknęły całkowicie, choć wąskie gardło jest jasne. Nadzieje wiązane są z Gibraltarem, gdzie powstały uregulowane ramy dla rynków predykcyjnych, oraz z Wielką Brytanią. Brytyjski organ nadzoru finansowego (FCA) ma zbadać, czy konsumenci powinni mieć szerszy dostęp do tego typu inwestycji. Dopóki jednak takie ramy nie powstaną w danym kraju, każda kolejna jurysdykcja może podejść do sprawy identycznie jak Litwa, Czechy czy Polska.
Litewska decyzja jest więc w praktyce domknięciem kolejnego rynku, ale też sygnałem dla operatora: argumentacja o odmienności rynków predykcyjnych działa słabo, jeśli regulator jednocześnie pokazuje użytkownika, który wpłaca pieniądze na wynik zdarzenia i wypłaca wygraną. To właśnie ten mechanizm, a nie nazwa modelu, decyduje o tym, czy działalność wymaga licencji.
Polecane