Łukasz Seweryniak: Gdyby STS na początku roku wprowadził Grę bez Podatku, zrobilibyśmy tak samo

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 25.06.2025 Ostatnia aktualizacja: 25.06.2025 20:57

To jeden z tych wywiadów, które zostają w pamięci – szczery, przekrojowy i bez unikania trudnych tematów. CEO Superbet Polska, Łukasz Seweryniak otwarcie mówi o konkurencji, rynku promocji, ale też o tym, co nawet Superbet mógłby zrobić lepiej. Dużo konkretnych wątków, mocne tezy i rzadko spotykana otwartość.

Zacznijmy nietypowo od szybkich pytań na rozgrzewkę. Odpowiadaj proszę: tak, nie albo jednym, maksymalnie dwoma zdaniami. Gdybyś mógł wybrać tylko jedną zmianę w ustawie hazardowej: pełna demonopolizacja kasyna online czy przejście na opodatkowanie GGR na poziomie 25% – co by to było?

Kasyno.

Gdyby STS na początku 2025 roku wprowadził Grę bez Podatku, zrobilibyśmy tak samo?

Tak.

Byłem pewny, że Betclic tak długo nie pociągnie z Grą bez Podatku?

Tak.

Czasami mi wstyd za inne firmy bukmacherskie, gdy widzę, jak próbują wykręcić się od wypłat dużej wygranej?

Tak.

Nie ma czegoś takiego jak jedność branży bukmacherskiej w sprawach ważnych?

Nie.

Na rynku jest osoba, która byłaby wielkim wzmocnieniem dla Superbetu, swego rodzaju gamchangerem, ale nie jesteśmy w stanie jej wyciągnąć?

Nie.

Przegrywamy walkę z szarą strefą, rejestr domen zakazanych to fikcja?

Tak.

Polska ustawa hazardowa zmieni się do końca 2026 roku?

Mam nadzieję.

***

Dzięki za rozgrzewkę. Teraz czas na właściwą rozmowę, w której rozwiniemy nieco więcej tematów… W ostatnich tygodniach sporo mówi się o potrzebie zmian w ustawie hazardowej i walce z szarą strefą. Temat trafił nawet do debaty w TVP, co samo w sobie jest dość znaczące. Śledzisz takie dyskusje? Jakie wnioski nasuwają Ci się po ich obejrzeniu?

Oczywiście, śledzę wszystkie spotkania. Cieszę się, że w ostatnim czasie takich debat jest coraz więcej. Takie rozmowy są potrzebne, ponieważ w społeczeństwie wciąż jest bardzo mała wiedza na temat szarej strefy i tego, jak ten rynek funkcjonuje. Muszę tutaj pochwalić także Was, jako iGamingPolska, ponieważ robicie bardzo dużo dobrego, by edukować graczy.

Im więcej będziemy o tym mówili, tym lepiej. Przykładem może być Rejestr Domen Zakazanych – podczas jednej z debat padło stwierdzenie, że na jednego legalnego operatora przypada aż 2500 domen zakazanych. Im więcej takich sformułowań, myśli i przykładów, tym większa będzie świadomość społeczna w zrozumieniu, z czym tak naprawdę walczymy.

Wydaje mi się, że takie słowa padły z ust Zdzisława Kostrubały reprezentującego STS podczas debaty w Katowicach. Powiem szczerze, że ten argument nie do końca do mnie trafia. Przede wszystkim nagina rzeczywistość, ponieważ w Rejestrze Domen Zakazanych znajdują się setki adresów należących do tych samych operatorów offshore’owych.

Oczywiście, ale to także pokazuje nieudolność obowiązujących przepisów. Masz rację – wiele z tych adresów należy do jednego operatora, ale kto tak naprawdę o tym wie? Tylko osoby z naszej branżowej bańki. A przecież chcemy trafić z przekazem do szerszego grona.

Potrzebujemy takich haseł, by wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa i osób decyzyjnych. Analityka przyjdzie później, kiedy ktoś już zainteresuje się tematem. A gdy to zrobi, zobaczy, że ten Rejestr to fikcja. Mamy tam obecnie, o ile dobrze pamiętam, około 50 000 domen zakazanych, z czego wiele z nich to wielokrotne wpisy tych samych operatorów. Jaki jest więc cel tego rejestru? Bić rekord liczby wpisów?

Oczywiście, nie chodzi o to, by wprowadzać ludzi w błąd, ale by wzbudzić zainteresowanie wśród polityków, urzędników i opinii publicznej.

Z taką argumentacją jestem w stanie się zgodzić. Jednak czy problemem debaty w Katowicach nie było właśnie to, że spięcia między uczestnikami, a konkretnie między Mariuszem Rzeczkowskim reprezentującym Totalizatora Sportowego a pozostałymi panelistami, przesłoniły kluczowy temat, czyli fikcyjność Rejestru Domen Zakazanych?

Potrzebujemy czasu i cały czas dojrzewamy, by wypracować wspólne kierunki. Zauważ jednak, że i tak już sporo się zmieniło, ponieważ wreszcie zaczęliśmy rozmawiać. Oczywiście, po drodze mamy różne interesy i trudno sobie wyobrazić, że Totalizator Sportowy będzie promował w pierwszej kolejności demonopolizację rynku kasyna online.

Z drugiej strony, jest wiele obszarów, w których powinniśmy działać wspólnie. Mam na myśli przede wszystkim walkę z szarą strefą. W odpowiednim momencie powinniśmy usiąść do stołu ,również z Totalizatorem Sportowym, i zastanowić się, czy uwolnienie rynku nie przyniosłoby korzyści wszystkim stronom, jeśli chodzi o ograniczenie szarej strefy w tym segmencie.

Tak jak powiedziałem, zanim dojdziemy do takiej rozmowy i konkretnych decyzji, możemy wspólnie zrobić wiele dobrego w obszarach odpowiedzialnej gry i budowania świadomości wśród graczy. Mamy wspólnego wroga – szarą strefę – i na tym powinniśmy się skupić.

Ministerstwo Finansów opublikowało dane za I kwartał 2025 roku, z których wynika, że zakłady online osiągnęły rekordowy poziom wpływów podatkowych, mimo braku dużych wydarzeń sportowych i większych zmian produktowych. Czy to dla Ciebie pewnego rodzaju zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że pierwszy kwartał nigdy nie był szczególnie dobry dla bukmacherów?

Szczerze mówiąc, to rzeczywiście pewnego rodzaju zaskoczenie. Nie spodziewałem się, że pierwszy kwartał będzie lepszy od czwartego kwartału poprzedniego roku. Historyczne dane pokazują, że pierwszy kwartał był zazwyczaj nieco słabszy albo porównywalny do czwartego, który zawsze wypada najlepiej ze względu na układ rozgrywek.

Podsumowując, jako cały rynek zakładów online mieliśmy bodajże około 5% wzrostu – porównując Q4 2024 do Q1 2025. Cały rynek utrzymał więc dynamikę z ostatnich trzech miesięcy poprzedniego roku.

Wy jako Superbet rośniecie nieco szybciej niż rynek. Czy jesteś z tego zadowolony, czy aspiracje są większe?

Rośniemy szybciej niż rynek i mamy lepszą dynamikę. Oczywiście, chciałbym, żeby ten wzrost był jeszcze większy, ale nie narzekamy.

Według moich wyliczeń jesteście obecnie trzecią siłą w online. STS – 28%, Betclic – 25%, Superbet – 22%, Fortuna – 15%, a cała reszta ma łącznie około 10% udziału w rynku.

Na początku 2024 roku, gdy byliście wiceliderem rynku, mówiłeś: – Odważnie patrzymy w górę, oczywiście z pełnym szacunkiem dla naszych konkurentów. Patrząc jednak na nasze wyniki w zeszłym roku, to musimy sobie jasno powiedzieć, że „sky is the limit”. Cel na najbliższe dwanaście miesięcy to jednak umocnienie się na pozycji wicelidera.

Wychodzi na to, że się nie udało. Czy to efekt wyjątkowo udanego roku Betclica, czy może jednak u Was coś nie zadziałało zgodnie z planem?

Nie ma co ukrywać, że Betclic, wprowadzając promocję Gry bez Podatku, spowodował duże zamieszanie na rynku. My mieliśmy dobrą dynamikę wzrostu w Q1 2024, ale Betclic wprowadził tę promocję pod koniec marca. Niezależnie od tego, co poszczególne firmy będą mówić – fakty są takie, że każdy odczuł odpływ klientów. Szczególnie w ciągu trzech–czterech miesięcy po starcie tej promocji.

Oni wtedy bardzo mocno na tym zyskali i budowali swoją pozycję. Reszta rynku analizowała i liczyła potencjalne koszty takiego ruchu, ale nie reagowała. Gdyby nie ta promocja, rynek wyglądałby dziś zupełnie inaczej.

Co tu dużo mówić… Betclic bardzo mocno zbudował się tą promocją pod względem obrotów. Myślę, że podwoili swój udział w rynku, bo na początku 2024 roku – według naszych wyliczeń – mieli około 12%. Oczywiście pozostaje pytanie, jakim kosztem osiągnęli taki wynik, bo jak wiadomo, ta promocja bardzo mocno wpływa na rentowność całego ich biznesu i bardzo ogranicza możliwości robienia innych akcji i promocji dla klientów. Co więcej, by utrzymać te promocje, musieli bardzo znacząco obniżyć kursy, czyli podnieść swoją marżę na kursach, oraz ograniczyli do minimum inne promocje.

Wiele osób docenia aplikację Betclica i to właśnie w niej upatruje przewagi nad Wami – pomijam celowo grę bez podatku, bo do tego jeszcze wrócimy. Zgodzisz się z tym?

Uważam, że Betclic i Superbet mają najlepsze aplikacje na rynku. Prostota, onboarding klienta i ukierunkowanie na młodszego gracza to z pewnością przewagi Betclica. Nasz produkt jest natomiast skierowany do bardziej doświadczonego gracza, który oczekuje czegoś więcej od zakładów bukmacherskich.

Powiedziałbym tak, jeśli chcesz zacząć przygodę z zakładami sportowymi, jest szansa że lepiej odnajdziesz się na start w Betclicu. Ale jeśli chcesz grać na najlepszym produkcie, Superbet jest zdecydowanie lepszym wyborem.

Jedna drobna rzecz, chodzi o brak jakiejkolwiek animacji czy ekranu gratulacyjnego po wygranym kuponie. Betclic ma przynajmniej prosty slajd czy efekt celebracji. U Was wygrana „pojawia się” tylko jako mała cyfra w rogu konta – bez emocji, bez klimatu. Skąd taka decyzja? Nie myśleliście o dodaniu czegoś, co wzmacniałoby pozytywne doświadczenie gracza w momencie wygranej?

Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Szczerze mówiąc, na przestrzeni ostatnich 15 miesięcy zgłaszaliśmy ten temat wielokrotnie. Niestety, roadmap jest tak przeładowany, że ten element cały czas spada na dalszy plan.

Bardzo żałuję, że to jeszcze nie zostało wdrożone, ale mogę obiecać, że wkrótce do tego dojdzie. Doskonale wiem, że moment wygranej to dla gracza największe emocje podczas zabawy i trzeba je odpowiednio podkreślić.

Czekamy na produkt i wierzę, że poprawimy się w tym aspekcie szybciej niż później.

Teraz możemy jeszcze wrócić do flagowej promocji Betclica. W mojej ocenie efekt „Gry bez Podatku” przestał działać. Betclic zaczyna pikować, ponieważ promocja straciła świeżość, a gracze coraz częściej widzą, że rekompensowana jest wysoką marżą. W zasadzie wygląda to tak, jakby Betclic został z tą promocją trochę na lodzie: bez kursów, bez superprzewagi i z wysoką marżą. Bez szansy na wyjście z tego, ponieważ grozi im odpływ graczy. Jak Ty to oceniasz?

Tak jak wspomniałem wcześniej, ta promocja początkowo wprowadziła spore zamieszanie na rynku i Betclic zyskał dużą liczbę graczy. Trzeba im też oddać, że bardzo dobrze sprzedali ten pomysł marketingowo. Z czasem jednak klienci zorientowali się, że to po prostu chwyt  marketingowy. Świetnie opakowany, ale nadal tylko chwyt, a nie realna korzyść.

Tak naprawdę w Betclicu opłaca się grać single, cała reszta już niekoniecznie.

Tak więc klient obecnie na rynku ma do wyboru granie u operatora z promocją bez podatku, z bardzo przeciętną ofertą kursową i małą liczbą promocji, lub w Superbet grę z podatkiem, na bardzo atrakcyjnych kursach i najlepszych promocjach, takich jak Superprzewaga, Superboosty, Superbonus czy praktycznie codzienne promocje z freebetami. To dwie skrajnie różne propozycje. Ja jako klient wiem, jaką bym wybrał, i mogę powiedzieć otwarcie, że za ostatnie 6–8 miesięcy widzimy po swoich wynikach i obrotach, że klienci również dostrzegają ten oczywisty wybór.

Teraz krótkie ćwiczenie. Przeczytam cytat, a Ty spróbuj zgadnąć, kto to powiedział:
„Przeprowadziliśmy ankietę wśród naszych klientów, czy chcieliby, aby STS wprowadził grę bez podatku. Mimo że ma ona dużą wartość dla klientów, jest to oczywiście bardzo kosztowne dla Betclic. Muszą więc zwiększyć swoje marże na oferowanych kursach i racjonalizować większość innych bonusów, które oferowali. Porównując kursy – nie są one konkurencyjne w stosunku do naszych, Superbetu czy Fortuny. Nie udostępniają też teraz chociażby Super Przewagi. Jesteśmy na etapie szukania najlepszego rozwiązania dla naszych klientów.”

Radim Haluza, CEO STS.

Brawo. Chyba trudno o lepsze uznanie niż to, że konkurencja używa nazwy Waszej promocji jako punktu odniesienia, a sama oferuje identyczną pod nazwą Game Changer?

Jak przeczytałem ten wywiad, byłem w szoku. Ale byłem też bardzo zadowolony, ponieważ udało nam się zbudować markę Super Przewagi i dziś większość klientów właśnie tak nazywa tę funkcjonalność.

To bez wątpienia zasługa całego naszego zespołu, ale też wytrwałości w budowaniu strategii. Na początku nie było łatwo, ponieważ trudno było się z tym przebić. Dziś jednak wiemy, że warto było być cierpliwym, bo Super Przewaga weszła do języka graczy, niezależnie od tego, w której firmie z niej korzystają.

Nie irytuje Cię, że od momentu zmiany właścicielskiej STS wydaje się kopiować większość Waszych rozwiązań, zarówno produktowych, jak i promocyjnych?

Nie, nie irytuje mnie to. Firmy nawzajem kopiują od siebie właściwie na wszystkich rynkach. Prawda jest taka, że przedsiębiorstwa stale się obserwują i jeśli widzą, że coś działa, to implementują to u siebie.

Trudno oczekiwać, że firmy będą w stu procentach innowacyjne i każda promocja będzie zupełnie inna oraz oryginalna. Sami też obserwujemy konkurencję pod tym kątem, może niekoniecznie w Polsce, ale skądś trzeba czerpać inspiracje.

Oczywiście chciałoby się mieć wszystko autorskie, ale to nierealne. Na tym polega konkurencja, jeśli jesteś dobry, inni będą czerpać z Twoich pomysłów.

Podsumowując, można powiedzieć, że STS po zmianie właścicielskiej przebudził się z długiego zimowego snu?

Jak najbardziej. Ostatnie miesiące mieli bardzo dobre. Sporo zmienili na wielu płaszczyznach, zaczęli działać i bronić pozycji lidera.

W jakiego gracza celuje teraz Superbet?

Od zeszłego roku skręciliśmy w stronę młodszego gracza. Mam na myśli przede wszystkim budowanie świadomości marki. Trzeba pamiętać, że działamy na polskim rynku na poważnie dopiero od czterech lat. Konkurujemy natomiast z firmami takimi jak STS i Fortuna… STS powstał pod koniec lat 90., a w online funkcjonuje od około 13 lat. Siłą rzeczy świadomość ich marki jest na innym poziomie.

W zeszłym roku zmieniliśmy strategię i zaczęliśmy mocniej targetować grupę wiekową 18–24 lata, nie zapominając o graczach w wieku 25–32 lata, w której też dobrze się czujemy. Te dwie grupy stanowią dziś około 80% naszych nowych klientów.

Kusiło Was kiedykolwiek wejść w gale freak fightowe? Wiem, że były CEO Superbet Polska, Adam Lamentowicz, był temu przeciwny. Ty masz bardziej liberalne podejście, był więc taki pomysł?

Pewnie, że przez myśl to przeszło, gdyż lubię analizować wszystkie możliwości. Ale nie jestem fanem tego typu rozrywki i koniec końców nie chcemy łączyć naszej marki z hejtem czy patologicznymi sytuacjami.

Trudno było tego nie rozważać w momencie, gdy wszyscy widzieli, jak ogromne są tam zasięgi. Można bardzo szybko budować świadomość marki i dotarcie do klienta, więc nie będę ukrywał, że było to kuszące. Nie ma dziś drugiej takiej aktywności, która dawałaby tak szybki i efektywny zasięg.

Wierzysz w projekt SuperSocial?

Jak najbardziej. Przede wszystkim dlatego, że daje naturalną interakcję między klientami. Gracze lubią się inspirować i podpatrywać innych użytkowników. Dodatkowo mamy możliwość rywalizacji, a to dla wielu graczy bardzo ważne. SuperSocial zdecydowanie to ułatwia.

Polska to poligon doświadczalny dla całej Grupy, jeśli chodzi o nowe mechanizmy w SuperSocial?

Obecnie tak to wygląda. Cały czas staramy się wprowadzać nowe funkcjonalności, które potem są wdrażane na innych rynkach. Mamy w Polsce świetny zespół, dlatego często testujemy różne rozwiązania najpierw u nas.

Trzeba też pamiętać, że projekt SuperSocial powstał już kilka lat temu, najpierw w Rumunii, a potem był wprowadzany przez Grupę na różnych lokalnych rynkach. Ale nie ma tu sufitu, cały czas można go rozwijać. Już wkrótce pojawi się kolejna nowość, która powstała na poziomie grupowym przy współpracy z naszym lokalnym zespołem, a teraz będziemy go wprowadzać w Polsce.

Szkoda, że w Brazylii nie mogliście tego wprowadzić. Mam wrażenie, że profil gracza z Ameryki Południowej idealnie pasuje do tego typu produktu.

Niestety, w Brazylii są pewne ograniczenia prawne. Z tego co wiem, jest szansa na rozwój tego projektu, ale nie jako produkt gamingowy, tylko jako niezależne rozwiązanie marketingowe.

Skoro już jesteśmy przy Brazylii, odczuwacie w polskim oddziale ogromne inwestycje Grupy na tamtym rynku?

Na Brazylię przeznaczane są bardzo duże budżety, co jest dla nas ciekawe, ponieważ możemy obserwować działania prowadzone na niespotykaną skalę. Oczywiście, nie wszystko możemy wdrożyć z takim samym zaangażowaniem finansowym, ale inspirujemy się tym i mamy świetny feedback od kolegów z Brazylii, jeśli chcemy coś zaadaptować lokalnie.

Wiem jednak, że pytasz, czy odczuwamy to finansowo, czy inwestycje w Brazylii uszczuplają nasz budżet… Nic z tych rzeczy. To łatwo zmierzyć, nasze budżety marketingowe rosną z roku na rok. Wbrew temu, co niektórzy mówią, nie tniemy wydatków, mimo że bardzo urośliśmy. Naszym celem wciąż jest zostanie numerem jeden na polskim rynku.

Wartość Boostów spadła w ostatnich miesiącach.

Szczerze mówiąc, eksperymentujemy z nimi. Widzimy, że na rynku zrobiło się tłoczno od tego typu propozycji. Szukamy nowych form Boostów, żeby nadal były atrakcyjne. Nie da się jednak ukryć, że same Boosty nie są już tak interesujące jak choćby rok temu. Może trzeba będzie poszukać czegoś nowego w ramach akwizycji. Na dziś nie mamy jeszcze konkretnego pomysłu na zastąpienie Boostów.

Myślisz, że na rynku pojawi się produkt, który zrewolucjonizuje bukmacherkę tak jak kiedyś zrobił to CashOut?

Tyle firm iGamingowych na świecie się nad tym głowi, a nic nowego się nie pojawia. Choć moim zdaniem po CashOucie pewnego rodzaju przełomem był BetBuilder. Klienci zawsze chcieli łączyć zakłady w ramach jednego zdarzenia, a ktoś tę lukę wykorzystał. Zainteresowanie tym formatem cały czas rośnie.

Nie mówię, że już wszystko zostało wymyślone, bo nigdy nie wiadomo, ale będzie trudno o produkt, który wywróci rynek do góry nogami jak kiedyś CashOut.

Jeśli chodzi o BetBuildera, na którym miejscu jesteście na rynku?

Jeśli chodzi o jakość i działanie produktu, jesteśmy na pierwszym miejscu. W zakresie liczby sportów jeszcze trochę nam brakuje, ale mamy ambitny plan, żeby to nadrobić w tym roku i objąć również tu pozycję lidera.

Bez dwóch zdań jesteście liderem, jeśli chodzi o realizację projektów sponsoringowych. Przede wszystkim dzięki świetnemu zespołowi. Za rok kończy się jednak umowa z Lechem Poznań, czy zostanie przedłużona?

Lech to nasz bardzo dobry partner, jesteśmy zadowoleni po dwóch latach współpracy. Tak naprawdę jesteśmy już po słowie, więc myślę, że umowa zostanie przedłużona.

Będą kolejne sponsoringi?

Cały czas spływają do nas oferty i cały czas monitorujemy rynek. Za kilka tygodni ogłosimy kolejne partnerstwo z klubem piłkarskim.

Duża sprawa?

Zdecydowanie. Mowa o sponsoringu koszulkowym – z logotypem na froncie koszulki – w klubie Ekstraklasy.

Czyli zatrudniacie? Bartek Malaka mówił mi w grudniu, że z obecnym zespołem nie bylibyście w stanie dobrze zrealizować kolejnego dużego sponsoringu.

Dokładnie. Bartek ma zielone światło, żeby wzmocnić nasz zespół. Musimy to zrobić, bo będziemy mieć już czwartą drużynę w Ekstraklasie z naszym logotypem na koszulce.

Coraz częściej słychać głosy, że Opta – zamiast gwarantować rzetelność – stała się wygodnym alibi dla błędnych rozliczeń PlayerBetsów. Czy branża powinna iść w stronę większej odpowiedzialności operatorów?

Dla mnie najważniejsze są jasne reguły gry. Nie podoba nam się, gdy Opta popełnia kardynalne błędy, bo wtedy to my mamy problem i zbieramy krytykę od graczy. Jesteśmy na pierwszej linii frontu, a nikt nie atakuje Opty.

Trzeba jednak pamiętać o skali biznesu, nie da się wszystkiego rozliczać ręcznie. Zakłady muszą być transparentne, zasady muszą być jasne, a źródło rozliczania określone. Wybraliśmy Optę, bo wierzyliśmy, że to najlepsze źródło i nie będzie popełniać błędów. Niestety, jak widać, błędy się zdarzają. Ale nie możemy co kolejkę zmieniać zasad. Oczywiście chcemy, by poprawili jakość serwisu i zabiegamy o to.

Opta jest monopolistą w tym obszarze. Jak wygląda Wasza komunikacja z nimi?

Trudno mi powiedzieć, nie chcę Cię wprowadzać w błąd. Wydaje mi się, że błędy zgłaszamy na poziomie operacyjnym. Sam tego nie robię, ale z pewnością są pracownicy w Grupie (poza Polską), którzy mają z nimi regularny kontakt, zgłaszają błędy i pytają, co planują, by je wyeliminować.

Podobne głosy niezadowolenia słychać też na innych rynkach. Nie boisz się, że jeśli operatorzy dalej będą rozliczać PlayerBetsy w sposób niezrozumiały, spalą ten format zanim zdąży się rozwinąć?

Wszystko idzie dziś na skalę, potrzebujesz partnera, który rozlicza zakłady automatycznie. Ręczne rozliczanie to przeszłość. Klienci też oczekują szybkiego rozliczenia, więc wybierasz najlepszego partnera i liczysz, że zapewni najwyższą jakość.

Gdybyśmy chcieli to robić sami, musielibyśmy zatrudnić tabun ludzi. Niestety to nierealne.

Może wystarczyłby jeden człowiek do weryfikowania najbardziej kontrowersyjnych przypadków, jak Messi na mundialu czy niedawno De Bruyne w meczu Premier League City vs Bournemouth?

To ciekawy pomysł, nad którym możemy się pochylić. Oczywiście nie chcę dyskredytować PlayerBetsów, bo błędy z tego segmentu to promil w skali wszystkich zakładów, ale rozumiem, że są one głośne i irytujące. Sam to obserwuję i również się irytuję. Zbieramy cięgi PR-owe za błędy Opty, więc Twoja propozycja jest jak najbardziej do rozważenia.

Jakie macie plany na Klubowe Mistrzostwa Świata i cały rok?

W mojej ocenie KMŚ będą bardzo ciekawe. Wiem, że wcześniej nie cieszyły się dużą popularnością, ale FIFA zmieniła podejście, a także format rozgrywek. Chcemy podejść do tego na poważnie. Szykujemy atrakcyjną ofertę dla klientów i sporo aktywności wokół turnieju.

To nie wszystko, chcemy też przygotować ciekawe treści na SuperSocial, pokazujące drużyny grające w KMŚ. Mamy też swój mały plusik, ponieważ wspieramy w Brazylii Fluminense, które weźmie udział w tych rozgrywkach.

Ciekaw jestem, jak podejdzie do tego konkurencja, ale my na pewno chcemy coś na tym turnieju ugrać dla siebie.

A jeśli chodzi o resztę roku – jak wspominałem wcześniej – wkrótce ogłosimy kolejny duży sponsoring. Chcemy utrzymać dynamikę wzrostu i jeszcze bardziej w tym roku zbliżyć się do lidera rynku, by mieć dobrą pozycję wyjściową na przyszły rok pod kątem osiągnięcia numeru jeden w Polsce.

Rozmawiał: Bartosz Burzyński

Komentarze

Ewa

Świetna rozmowa, rzadko spotykane by prezes tak otwarcie mówił o wszystkim, brawo dla Pana Łukasza i Bartka za świetny wywiad.

1
0
Rusek z Zielonych

Dobra rozmowa, Panie Łukaszu, prosze zwrocic uwage na kilka rzeczy, z punktu graczy, czesto poruszane na forum:

– Obsługa klienta jest słaba u was niestety, konsultanci nie wiedza nic i nie moga zrobic nic, nawet najprostszych spraw rozwiazac. Moze jakies dodatkowe przeszkolenia? Nie moze byc tak ze ja o 21 nie moge zalatwic prostej sprawy.
– Superprzewaga na podporki, powinna wrocic
– Super Kursy, okej sa, ale czesto tak zeby nie weszło, wiem ze taki wasz cel, ale kiedy to bylo lepiej dobierane, i za duzo tych laczonych betbuilderkow
– Sprawa Opty, tak jak rozmawiacie, trzeba cos z tym zrobic
– Superbonus powinien wrocic do starych zasad, ta nowa formula jest slaba

Z gory dzieki za wysluchanie i sie odniesienie jak Pan czyta komentarze.

4
0
Mariusz

Zgadzam się ze wszystkim

1
0
Norman

Panie Łukaszu, jak Pan czyta komentarze, proszę wziąć sobie mocno do serca rozwiazywanie sporów z Opta, bedziecie za to obrywac przy bardzo kontrowersyjnych sytuacjach, rozumiem ze to nie jest duza skala kasy dla was, ale gracze to lubie a player betsy to tez PR, mozna tym fajnie grac. Wierze ze na powaznie pan przemysli to zeby chociaz jedna osoba byla oddelegowana do bardzo spornych sytuacji i mimo decyzji opty – sprawdzila sytuacje. Oczywiscie te bardzo kontrowersyjna.

Pozdrawiam, wywiad bardzo dobry i zycze powodzenia

2
0
nnn89

Superbet jeżeli chce być najlepszy na rynku to kilka rzeczy wymaga poprawy:
– Wprowadzenie superprzewagi do zakładów 1x i 2x, tak jak jest to u konkurencji. Superprzewaga tylko dla zakładów 12 prowadzi często do absurdów że zakład stawiany na 1 lub 2 jest wygrany, a stawiany na 1x czy 2x przegrany. Jest to dosyć częsta sytuacja w piłce nożnej.
– Wprowadzenie superprzewagi do zakładów stawianych przy pomocy betbuildera, tak jak to jest u konkurencji.
– Jest dużo bonusów i freebetów to fakt ale czas na ich wykorzystanie to przeważnie 2-3 dni. Na dodatek kolejny bonus czy freebet jest aktywowany dopiero po wykorzystaniu tego pierwszego. Zakłady muszą być rozliczone w czasie ważności bonusu/freebeta. U konkurencji jest czas na aktywowanie bonusu ale zakłady mogą być rozliczone w czasie nieokreślonym.
– Wprowadzenie gry bez podatku. Nie mówię tutaj o zakładach na single tylko na AKO min. 3 zdarzenia i z minimalnym kursem. Można to wprowadzić w określonych godzinach danego dnia jakieś happy hours itp. Całkiem dobra forma promocji i wielkich strat to raczej nie przyniesie.
– Powrót do superkursów, które były tutaj dostępne, a zostały ostatnio usunięte na rzecz superboostów. Superkursy były z opcją superprzewagi czego nie ma w tych boostach.
– Wprowadzenie blokowych zakładów systemowych tak jak to jest u konkurencji w formie maxikombi. Umożliwić do tego opcje cashoutu i będzie to mocna innowacja na rynku. Wiem, że jest to dosyć kosztowne i wymaga stworzenia całej platformy do tego ale jeżeli chcą konkurować z STS to powinni na tym się zastanowić.

3
0
Norman

Oj tak i to powrot super przewagi na 1x lub 2x, superbet to kiedys miał ale cichaczem zdjal, wiec tak naprawde ich flagowa promocja ma lepsze warunki w sts, a tak troche obśmiał to Bartek swoim pytaniem.

0
0
Kenio

A na czym ten Superbet będzie zarabiał jak to wszystko wprowadzi? No chyba, że kursy w zakładzie dwudrogowym 1.4-1.4 są to czego oczekujesz 🙂

0
0
Hermes

Zgadzam się ze wszystkim, tak naprawdę Superbet mocno się pogorszył od czasu kiedy tam grałem.

Superbonus – dużo gorszy
Superprzewaga – 1x 2x – brak
Superkursy były super , teraz te superboosty beznadzieja
Freebety – bez szału po odjęciu stawki

1
0
Z konkurencji

Szczerze? Zazdro prezesa i podejścia, bez kija w dupie, mówi jak jest, do tego ludzie w Superbecie mają dobrze. Uwazam, ze Superbet ma dobra strategie, sts będzie łykniety do dwoch lat maksymalnie, tam wszystko stoi, a betclic ma lipę z ta gra bez podatku, odejscie od fejma cos tez sztucznie im nabił akwizycje. Nie ma opcji przy obecnym stanie zeby superbet dlugterminowo nie byl liderem, chyba ze cos by jeblo z ustawa i wejdzie jakies betano albo bet, wtedy troche inna bajka

7
3
Gienek

Jest 2025r i Superbet miał być liderem, pogorszyli się więc nie będą liderem „długoterminowo” jak sądzisz ….no może za 25 lat

1
2
Cyrwus z Zielonych

Czegoś nie rozumiem, czemu gdyby wprowadził STS, to sami nie mogą jako pierwsi?

Sprawa Opty, Panie Łukaszu proszę działać i kogoś zatrudnić do tego albo oddelegować. Tylko skrajne przypadki a wiele to zmieni.

2
1
Adam

Bo napierdalaja się o lidera, a samo wejście w to jest destrukcyjne. Jednak gdyby STS tez to dał, nie mieliby wyjścia. Ogólnie dla branży wcale by nie było dobre, zatopiliby fortunę, innych małych i podzielili z 10% między siebie z tego a koszt mieliby potworny i brak opcji wyjścia z tego.

3
0
Ranyboskiejestemkioskiem

Znamienne jest, że rozmowa dotyczy rywalizacji między SuperBet a BetClick. O Fortunie rzeczywiście nie ma co gadać. A w STS nic się nie dzieje. Widoczne zmiany w STS to pierwsza połowa 2024, więc prace musiały zacząć się jeszcze za poprzedniej władzy. Superprzewaga, misje, gry f2p, Kanał Zero, inspiracje od innych graczy itd. Teraz zrobili reklamę z Sokołem, w której nie wiadomo, o co chodzi i tyle. Jak Superbet poprawi CRM, to w ciągu dwóch lat wyprzedzi STS. A BetClick za długo już nie pojedzie na samej grze bez podatku.

Warto jeszcze odnotować, że po wprowadzaniu gry bez podatku przez BetClick, cała reszta firm (oprócz wymienionych trzech) jest w totalnej dupie.

8
3
Numer 1

Bo Fortuna już praktycznie nie istnieje, dryfuje do upadku. Chcieli to sprzedać ale nikt tego nie kupi, za duża kasa do wyłożenia. Superbet jak się ogarnie teraz, to bez gry bez podatku dojedzie STS i trzasnie ten betklik. Tylko muszą iść w stronę innych graczy, zmienić filozofię. Gość, prezes w tym wywiadzie wygląda na ogarniętego i nie ślepo patrzącego w jedną stronę, wiec pewnie im się uda. Zobaczymy.

5
0
Mateo

Bo ja wiem, czy można pisać tak o Fortunie? Mają swoje kilkanaście procent, może trochę im spadnie jeszcze, ale ich filozofia biznesu jest skrajnie inna. Wolą zarobić 10 mln w roku i stracić udziały w rynku, ale rok w roku zarabiać niż dokładać do biznesu i budować obrót na przyszłość. Betclic, czy Superbet teraz sporo dokładają do biznesu, Superbet to około 0,5 mld do tyłu od początku działalności. STS też jako Entain sporo wyłożył za przejęcie od Juroszka i prędko tego nie odrobi. Paradoksalnie Fortuna jako jedyna z top 4 cały czas zarabia dla właścicieli i inwestorów. Choć oczywiście coraz mniej. Wszystko zależy od celu biznesowego. Rynek jest chory, wszyscy tutaj sporo inwestują z niewielką szansą na zwrot z tej inwestycji, prawie nikt nie zarabia. Fortuna po prostu do tego wariactwa się nie podłączyła i odpuściła udział w rynku kosztem utrzymania jakichkolwiek zysków.

3
0
Ranyboskiejestemkioskiem

@Mateo, zgoda, przy czym sytuacja ich do tego zmusiła. Chcą się sprzedać, to tną koszty. Przy czym prawie nic się u nich nie dzieje, a mogłoby choć trochę, żeby mogli dłużej dryfować. U nich jest zjazd od 8 lat, a ostatnie dwa przyspieszył. Oni nie okopali jakiejś niszy i sobie spokojnie funkcjonują. Fortuna opiera się na bazie zbudowanej przez lata braku większej konkurencji (STS, Totolotek i Milenium) i ta baza się kurczy, ostatnio coraz szybciej. Jedyny powód, żeby tam grać to przyzwyczajenie.

1
0
Niezalezni dziennikarze

brawoooo dla redaktora burzynskiego, piekny wywiad na kolanach – jestem pod ogromnym wrazeniem !!!

4
6
Maciej Akimow

jeśli to jest wywiad na kolanach to chętnie zobaczę jak Ty przeprowadzisz swoje. Napisz do mnie mailowo [email protected]

Dam robotę, dobrze zapłacę

11
1
Pirre

Ten debil to pisze za każdym razem jak tutaj jest coś o Superbet … pewnie nawet nie czyta. Dla mnie najlepszy wywiad jaki tu był od dawien dawna. Już pomijam że ludzie z Superbetu często mają cis do powiedzenia a cała reszta to wlasnievvg przekaz pijarowy. Ja nawet nie wiem kto tym Betklikiem zarządza, w życiu nic nie wiedziałem żeby ktokolwiek od nich cos powiedział. Pan Seweryniak świetnie tu wypadł, można lubić Superbet lub nie ale facet był tu konkretny, a łatwych pytań nie miał. Widać że ma wiedzę i swoją wizję i takich ludzi można nie lubić ale trzeba szanować

5
0
TSW

A co z Wisłą? Zostaje Superbet?

0
0
Bartosz Burzyński

Według mojej wiedzy zostaje, Superbet też jest zadowolony z tej współpracy.

5
0
Biały Wilk 007

To jeden z tych wywiadów, które zostają w pamięci – szczery, przekrojowy i bez unikania trudnych tematów. – jak czytam taki wstep, to boje sie ze bedzie lizanie sie po chujach, ale tutaj samo mięso. Co by o was nie mowic i milosci do superbetu i rumunskiej waluty zajebisty wywiad. Brawo dla pytającego i odpowiadajacego – zero pierdolenia. Nawet tam gdzie cos nie działa, powiedział jak jest, powiedzial ze sie przeliczyli z betclickiem, wiadomo tez wbijał szpilki, no ale takie cos to ja rozumiem. W tej miałkiej jak pizda branzy o czym niestety wiem, trzeba docenic ze ktos ma jaja a nie pierdoli kocopoly sztampowe. Brawo

7
0
duch puszczy

Panie Łukaszu

Superbet

Dziękujemy, zakładam konto dziś

Cały Białystok jest wdzięczny Panu

4
0
Norfi

Ciekawa jaka kasa dla nas z tego dila, ale chyba zle nie bedzie, bo z tego co wiadomo lech kroi ogromny hajs, nawet jak 70% z tego dostaniemy to dobry dil

2
0
Duma Podlasia

Żeby chodziło o Jagiellonie, ale chyba tak będzie bo ten sts odszedł na szczescie, wiec mamy wolne miejsce na bukmachera. A jak Pan Seweryniak mówi że to duzy koszulkowy sponsoring, no to chyba my. Byloby zajebiscie patrzac na to co robia w innych klubach. pewnie umowa na kilka milionów!!!

0
0
Wojtoń

Gratki za otwartość dla pana Łukasza, że potrafi szczerze przyznać chociażby jak wygląda rywalizacja z Betklikiem

2
0
Dodo

Ciekawe jaki ten klub chcą wziąć, myślę że Motor by pasował

0
0
Jaga

Jaga 100%

1
0
EU

Bardzo dobry wywiad, szczególnie zszokowały mnie dane, że Betclic tak urósł na Grze bez Podatku, trochę mija to się z Waszą retoryką że na tym tracili miliony. Fakty są takie że rozegrali wszystkich a Superbet dopiero teraz ich goni w procentowym udziale w rynku. Cytat prezesa superbet: Betclic bardzo mocno zbudował się tą promocją pod względem obrotów. Myślę, że podwoili swój udział w rynku, bo na początku 2024 roku – według naszych wyliczeń – mieli około 12%. Oczywiście pozostaje pytanie, jakim kosztem osiągnęli taki wynik, bo jak wiadomo, ta promocja bardzo mocno wpływa na rentowność całego ich biznesu i bardzo ogranicza możliwości robienia innych akcji i promocji dla klientów.

Zreszta dziennikarz tez podaje dane, gdzie dalej Betclic ma 3% więcej od Superbetu i tyle samo straty do STSU. Można mowic o stratach kosztach, ale czy Sueprbet tez nie ponosil ostatnie lata ogromnych kosztow marketingowych, akwizycyjnych? No ponosil, a wystarczylo zrobic gre bez podatku i zbudowac 13% udziałów w rok, co superbet budował trzy lata. Kto wyszedł na tym lepiej?

12
0
Maciej Akimow

tylko jak inwestujesz w brand i marketing to wyłączając jedną promocję nie stracisz z dnia na dzień duży % obrotu który zyskałeś dzięki temu. To że tracą miliony nie mija się z retoryką, że rosną w obrocie bo to dwie różne rzeczy

7
0
kamillo

Mylisz udział w rynku ( wysokość obrotów ) z dochodem firmy. Można mieć 50% udział w rynku i notować stratę finansową. Można też mieć np. 15% udziału w „torcie” bukmacherskim i mieć kilkanaście milionów zysku netto rocznie.

1
1
Ciekawy

Ciekawe czemu taki wywiad – szczery bo szczery – nie jest tez z prezesami Betclica i STSU. No ciekawe czemu, może oni powiedzieliby też coś ciekawego o wielkim superbecie… ?

1
3
Bartosz Burzyński

Zarówno Bartłomiej Płoskonka (Country Manager, Betclic), jak i Radim Haluza (STS) mają u mnie od dawna otwarte zaproszenie na wywiad – tak jak wcześniej Mateusz Juroszek. Niestety, żeby przeprowadzić taką rozmowę, trzeba po prostu chcieć rozmawiać. My nie wysyłamy pytań mailem i nie interesują nas pisemne odpowiedzi przygotowane przez dział PR, bo takie wywiady niczym nie różnią się od publikacji komunikatów prasowych

7
0
betssoniarze wałkarze

Świetny wywiad – widać, że Pan Seweryniak to nie przypadkowa osoba i ma odwagę mówić otwarcie o wszystkim, za co należy się duży szacunek. Tym bardziej szkoda, że nie padło pytanie o Betssona i ich działania, zwłaszcza że tak duży fragment rozmowy dotyczy walki z szarą strefą.

6
0
Bartosz Burzyński

Nie było takiego pytania, ponieważ rozmawialiśmy zanim wyszła sprawa z Betssonem. Dokładnie rozmawialiśmy 6 czerwca.

5
0
Dejwis

Gdyby STS na początku 2025 roku wprowadził Grę bez Podatku, zrobiliśmy tak samo?

Tak.

Byłem pewny, że Betclic tak długo nie pociągnie z Grą bez Podatku?

Tak.

Boze kochany jak dobrze ze sts tego nie wprowadzil, bo superbet na gowno marzy to ako juz calkiem by nie bylo gdzie grac. A tak jest dobrze, bo mozna single sobie grac w betclic a reszte w superbet, co zreszta prezes powiedzial pozniej w tym wywiadzie co gdzie grac. Szacun za szczerosc.

Co do aplikacji Bartek ma racje, ze jest gorsza od Betclica, wszystko male, trzeba dlugo szukac nim cos sie zagra, np w betclicu gram wszystko duzo szybciej niz w Superbet.

4
0
Koń Rafał

Nie ma racji że jest gorsza, jest po prostu inna, Betclic jest skorojony pod dzieciakow z Fejma co nie jest niczym złym ale nie uwazam by Superbet mial gorsza. Gorsze co ma Superbet to na pewno brak tych animacji, troche to slabo wyglada ze nie moga tego wdrozyc przez kilka miesiecy. Przeciez to jest prosta akcja a tutaj robia z tego duza rzecz od strony wdrozenia, no nie kupuje tego, chyba ze sa az takim korpo ze to sie wydluza az tak bardzo…

2
2
Mateo

Są ogromnym korpo, generalnie Polska nie ma tam zbyt dużego wpływu na produkt. Dostają z centrali gotowca (choć trzeba przyznać, że dobrego) i jeżeli dla niej nie jest to priorytet to będzie się tam sporo rzeczy dłużyło.

3
0
Bukmacher

Bartek jak na kontrze, chyba rumuńskie ruble przestały spływac 😀

3
0
nnn89

Kiedy w superbecie będzie możliwość gry maxikombi tak jak w największych konkurencyjnych firmach STS i Fortuna?
Po tym co zrobiła efortuna ze swoją stroną, gra tam jest praktycznie niemożliwa.
Czy ktoś z branży może zapytać Superbet o możliwość wprowadzenia maxikombi bo to jest jedyna rzecz co tam brakuję?

6
0
Maksiu

Mam nadzieje, ze ten sponsoring to Jaga, bo tego stsu kazdy miał juz dosc u nas. Oby tak było!

2
0
Adam

No to dobrze, że STS tego nie wprowadził, bo mielibysmy trzech bukmacherow z duza marza na kursach, wole taki Superbet z promocjami wszystkimi i super przewaga i sts z game changers, niz zalosne kursy wszedzie

4
0
Dejwis

Dokładnie!

3
0
Turi

Trochę szkoda, że nie było tematu weryfikacji kont, które są długie, ale wywiad zajebisty. Brawo dla Pana Łukasza, że otwarcie mówi o konkurencji, problemach. Tak otwartej rozmowy chyba nie było tutaj.

4
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *