Legalni pod lupą, nielegalni na koszulkach, a Ministerstwo Finansów i KAS tańczą poloneza

Autor: Maciej Akimow

Data publikacji: 07.06.2026 Ostatnia aktualizacja: 07.06.2026 21:18

Sprawa nielicencjonowanego operatora na koszulkach reprezentacji Łotwy podczas MŚ 3×3 w Warszawie nie zakończyła się na jednym meczu. Mimo nagłośnienia problemu Łotysze dalej występowali z marką bukmacherską bez polskiego zezwolenia, a podczas tej samej imprezy reprezentacja Niemiec zagrała z logotypem Tipwin. To operator, którego domeny znajdują się w rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą. W tle pozostaje brak widocznej reakcji Ministerstwa Finansów i KAS oraz fakt, że Ministerstwo Sportu i Turystyki jest partnerem wydarzenia.

To już nie jest wyłącznie historia o jednym logotypie na koszulce. To pytanie o skuteczność całego systemu egzekwowania prawa hazardowego w Polsce. Legalni operatorzy funkcjonują w ścisłym reżimie licencyjnym, podatkowym i reklamowym. Tymczasem podczas dużej międzynarodowej imprezy sportowej, rozgrywanej w centrum Warszawy, widoczne są marki podmiotów, których nie ma na liście bukmacherów posiadających zezwolenie Ministra Finansów.

Problem jest tym poważniejszy, że pierwszy przypadek został już opisany przez iGaming Polska. W tekście „Polskie prawo hazardowe znów złamane. Tym razem w sercu Warszawy, na oczach Ministra Sportu” wskazaliśmy na występ reprezentacji Łotwy z logotypem operatora bez polskiej licencji podczas meczu z Polską. Spotkanie odbywało się przy dużej widoczności medialnej i w obecności ministra sportu Jakuba Rutnickiego.

To nie był jednorazowy incydent

Pierwszy opisany przypadek można było jeszcze próbować tłumaczyć niedopatrzeniem organizacyjnym, brakiem procedur albo nieuwagą przy weryfikacji strojów reprezentacji występujących w turnieju. Taka argumentacja staje się jednak znacznie trudniejsza, gdy po nagłośnieniu sprawy problem nie znika.

Reprezentacja Łotwy dalej występowała w Warszawie z oznaczeniem operatora, który nie posiada polskiego zezwolenia. Dziś odbyły się półfinałowe spotkania i finał (w momencie publikacji artykułu) w których Łotwa i Niemcy mają logotyp nielegalnego bukmachera. 

 

Oznacza to, że ekspozycja marki bukmacherskiej bez licencji nie ograniczyła się do jednego spotkania, jednego dnia i jednego kadru z transmisji. Miała charakter powtarzalny w ramach tej samej imprezy sportowej organizowanej w Polsce.

Łotwa dalej grała z marką bez polskiej licencji

W pierwszym materiale zwracaliśmy uwagę, że reprezentacja Łotwy wystąpiła w Warszawie z logotypem operatora bukmacherskiego, którego próżno szukać wśród podmiotów licencjonowanych przez polskiego Ministra Finansów. W polskich realiach nie jest to detal estetyczny ani element neutralnej identyfikacji drużyny. Publiczna ekspozycja marki bukmacherskiej podczas wydarzenia sportowego może mieć znaczenie z punktu widzenia przepisów UGH.

Mistrzostwa świata w koszykówce 3×3 to wydarzenie o wysokiej widoczności. Mecze są transmitowane, relacjonowane w mediach społecznościowych, dokumentowane zdjęciami i materiałami wideo. Logotyp na stroju reprezentacji nie funkcjonuje więc w zamkniętej przestrzeni technicznej. Jest elementem przekazu widocznego dla kibiców, widzów transmisji, mediów oraz partnerów wydarzenia.

W kontekście OlyBet istotne jest także to, że w rejestrze domen zakazanych znajdują się domeny powiązane z tą marką, m.in. olybet.lt, www.olybet.lt i m.olybet.lt. Wpisy te widnieją w rejestrze od 9 maja 2017 roku. Sam fakt obecności domen w rejestrze nie powinien być pomijany przy ocenie, czy ekspozycja marki podczas imprezy sportowej w Polsce wymaga reakcji instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem hazardowym.

Niemcy z Tipwin. Drugi przykład podczas tej samej imprezy

Jeszcze mocniej problem widać na przykładzie reprezentacji Niemiec. Zespół wystąpił z logotypem tipwin, czyli bukmachera, który nie posiada polskiej licencji. Co więcej, domeny tipwin są wpisane do rejestru domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą.

W rejestrze Ministerstwa Finansów znajdują się m.in. domeny tipwin.com, www.tipwin.com oraz m.tipwin.com. Wszystkie zostały dodane 27 lutego 2020 roku i według rejestru pozostają aktywne. To nie jest więc przypadek marki, której status jest trudny do ustalenia albo wymaga pogłębionej interpretacji. Państwo samo umieściło te domeny w oficjalnym narzędziu służącym ograniczaniu nielegalnego hazardu internetowego.

Jeżeli marka, której domeny są wpisane do rejestru, pojawia się na koszulce reprezentacji podczas imprezy sportowej rozgrywanej w Polsce, trudno uznać to za temat marginalny. Zwłaszcza gdy na tej samej imprezie pojawia się wcześniej podobny przypadek dotyczący innej reprezentacji.

Co mówi polska ustawa hazardowa o reklamie bukmacherów?

Polska ustawa o grach hazardowych opiera się na założeniu, że działalność w zakresie zakładów wzajemnych wymaga zezwolenia, a ekspozycja działalności jest dopuszczalna wyłącznie w określonych ramach. Legalni operatorzy mogą funkcjonować na rynku, ale muszą spełnić warunki licencyjne, podatkowe, techniczne i reklamowe.

W praktyce oznacza to, że marka bukmacherska nie jest w Polsce traktowana tak samo jak logo producenta odzieży, napoju czy sprzętu sportowego. Jej ekspozycja w przestrzeni publicznej podlega dodatkowym ograniczeniom. Jeżeli operator nie posiada zezwolenia Ministra Finansów, problem staje się jeszcze bardziej oczywisty.

Ministerstwo Sportu i Turystyki jako partner wydarzenia

Osobny wymiar sprawy dotyczy obecności instytucji publicznych przy wydarzeniu. Ministerstwo Sportu i Turystyki jest partnerem imprezy, a pierwszy opisany przez nas mecz Polska–Łotwa odbył się w obecności ministra sportu. Nie oznacza to automatycznie odpowiedzialności personalnej za każdy element stroju każdej reprezentacji, ale znacząco podnosi rangę pytania o procedury.

Jeżeli resort sportu angażuje się w wydarzenie, którego częścią są transmisje, oficjalne materiały, komunikacja medialna i ekspozycja sponsorów, naturalne jest pytanie, czy ktokolwiek sprawdzał zgodność oznaczeń drużyn z polskimi przepisami. Szczególnie w obszarze tak wrażliwym jak reklama hazardu.

Nie chodzi o to, by sprowadzać sprawę do jednej osoby na trybunach. Chodzi o systemową koordynację między organizatorem, partnerami publicznymi i instytucjami odpowiedzialnymi za egzekwowanie przepisów. Jeśli podczas imprezy z udziałem partnera publicznego pojawiają się marki operatorów bez polskiego zezwolenia, to ktoś powinien potrafić odpowiedzieć, kto za ten obszar odpowiadał.

Gdzie są Ministerstwo Finansów i KAS?

Najważniejsze pytania powinny jednak trafić do Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej. To te instytucje odpowiadają za nadzór nad rynkiem gier hazardowych i walkę z podmiotami działającymi poza polskim systemem licencyjnym.

Skoro pierwsza sytuacja została nagłośniona, a mimo to problem miał się powtórzyć, zasadne jest pytanie, czy instytucje państwowe podjęły jakiekolwiek działania. Czy KAS monitorowała wydarzenie? Czy organizator otrzymał sygnał, że ekspozycja marek bez polskiej licencji może naruszać przepisy? Czy kontaktowano się z federacją, FIBA, lokalnym komitetem organizacyjnym albo partnerami wydarzenia?

Wątpliwości są tym większe, że wobec legalnych operatorów rynek jest regulowany bardzo szczegółowo. Podmioty posiadające licencje muszą przestrzegać przepisów dotyczących reklamy, odprowadzają podatki i ponoszą koszty funkcjonowania w regulowanym systemie. W zamian mogą oczekiwać, że państwo będzie konsekwentnie chronić rynek przed nieuprawnioną konkurencją. 

Tylko w ostatnich latach doliczyliśmy się minimum 28 sytuacji, w których polska Ustawa o Grach Hazardowych została złamana. Co przez ten czas zrobiło Ministerstwo Finansów i KAS? 

2019 — Virtus.pro / PariMatch — ESL Mistrzostwa Polski w Katowicach, koszulki esportowe. Po publikacji Interplay VP zagrało w neutralnych koszulkach.
2019 — ACA 101 / Bingoboom — gala MMA w EXPO XXI w Warszawie, logo w oktagonie, na plakatach i elementach gali.
2020 — Omonia Nikozja / Fonbet — mecz z Legią w Warszawie, logo na koszulkach.
2020 — TSV Hartberg / Admiral Sportwetten — mecz z Piastem Gliwice, logo na koszulkach.
2021 — Rubin Kazań / Fonbet — przypadek wskazywany później przez Interplay jako kolejny przykład koszulek z nielicencjonowanym bukmacherem.
2021 — UEFA / Bwin — reklamy/aktywacje Bwin jako partnera UEFA trafiające do polskich odbiorców; osobny przypadek ekspozycji cyfrowej.
2022 — FC Astana / Olimpbet — mecz z Rakowem w Częstochowie, logo na koszulkach.
2022 — Universitatea Craiova / Betano — mecz z Zorią Ługańsk w Lublinie, logo na koszulkach.
2022 — IEM Katowice / 1xBet — 1xBet jako globalny partner; organizator deklarował brak widoczności na miejscu, więc traktuję jako przypadek ryzyka / ograniczonej ekspozycji, nie pełny koszulkowy case.
2023 — Czarnogóra piłka ręczna / SBbet — MŚ w Krakowie, logo na koszulkach.
2023 — Flora Tallinn / Optibet — trening i obecność medialna w Częstochowie przed meczem z Rakowem; później mecz już bez logo.
2023 — Optibet Lokomotiv Daugavpils — polska liga żużlowa, nazwa klubu, grafiki, transmisje, materiały ligi; przypadek długotrwały.
2023 — Węgry koszykówka / Tippmix — turniej w Gliwicach, logo na koszulkach.
2023 — Litwa koszykówka kobiet / Betsafe — Katowice, logo na koszulkach i strojach rezerwowych.
2023 — 7bet-Lietkabelis / 7bet — Wrocław, EuroCup ze Śląskiem, nazwa drużyny, koszulki, grafiki Polsatu.
2023 — Niemcy 3×3 podczas Igrzysk Europejskich — przypadek wskazany w późniejszym tekście Interplay; do doprecyzowania marki.
2024 — Ukraina hokej / FAVBET — Sosnowiec, logo na rękawkach i kaskach.
2024 — Słowacja piłka ręczna / Nike — Gdańsk, logo na froncie koszulek.
2024 — Partizan Belgrad / Maxbet — Lublin, mecz z Dynamem Kijów, logo na froncie koszulek.
2024 — Puchar Davisa / Stake — Zielona Góra, bandy reklamowe w hali.
2024 — Izrael piłka ręczna / Winner — Olsztyn, logo na koszulkach.
2024 — Wolves Twinsbet Wilno / Twinsbet — Sopot, EuroCup z Treflem, logo na koszulkach.
2025 — Litwa koszykówka mężczyzn / Betsafe — Katowice, Polska–Litwa, logo na koszulkach.
2025 — Cercle Brugge / Golden Palace News — Białystok, mecz z Jagiellonią, obejście przez dopisek „News”.
2026 — OKTAGON 86 — Szczecin, nielegalny operator na ściance ważenia; po publikacji iGaming Polska logotypy zaklejono na gali.
2026 — Conversion Conf — Warszawa, EXPO XXI, obecność marek powiązanych z offshore/nielegalnym hazardem w przestrzeni konferencyjnej.
2026 — Łotwa 3×3 / OlyBet — Warszawa, koszulki reprezentacji na wydarzeniu wspieranym przez MSiT.
2026 — Niemcy 3×3 / tipwin — Warszawa, koszulki reprezentacji; tipwin jest w rejestrze domen zakazanych.

Legalni operatorzy działają w reżimie, którego inni nie respektują

To sedno całej sprawy. Legalnie działający bukmacherzy w Polsce nie funkcjonują w próżni. Uzyskanie zezwolenia Ministra Finansów, spełnianie wymogów formalnych, raportowanie działalności, podatki, ograniczenia reklamowe i obowiązki odpowiedzialnej gry to realne koszty prowadzenia biznesu na regulowanym rynku.

Jeżeli jednocześnie podczas dużych wydarzeń sportowych w Polsce widoczne są marki operatorów bez polskiej licencji, powstaje wrażenie nierównego traktowania. Jedni muszą spełnić wszystkie warunki i liczyć się z kontrolą. Drudzy pojawiają się w przestrzeni publicznej przy okazji międzynarodowej imprezy, a reakcja państwa pozostaje niewidoczna.

Warto przypomnieć, że polskie kluby i federacje często dostosowują się do lokalnych ograniczeń reklamowych za granicą. W europejskich rozgrywkach zdarza się, że logo sponsora bukmacherskiego zostaje zastąpione innym oznaczeniem, fundacją lub neutralnym komunikatem, jeżeli wymaga tego prawo danego kraju. Skoro polskie podmioty potrafią respektować lokalne przepisy poza Polską, podobnej staranności można oczekiwać od zagranicznych reprezentacji i organizatorów imprez odbywających się w Polsce.

Rejestr domen zakazanych nie może być wyłącznie techniczną listą

Rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą jest jednym z najważniejszych narzędzi państwa w walce z szarą strefą online. Dostawcy internetu mają blokować dostęp do wpisanych domen, a użytkownicy trafiają na komunikat informujący o wpisie do rejestru. W teorii system ma ograniczać możliwość korzystania z nielegalnych serwisów hazardowych.

Problem zaczyna się wtedy, gdy marka powiązana z domenami wpisanymi do rejestru może być jednocześnie widoczna na koszulkach reprezentacji podczas wydarzenia sportowego w Polsce. Rejestr nie powinien być wyłącznie techniczną bazą adresów dla operatorów telekomunikacyjnych. Powinien mieć praktyczne znaczenie także przy ocenie ekspozycji marek w przestrzeni publicznej.

W przypadku tipwin sprawa jest szczególnie jednoznaczna. Domeny tipwin.com, www.tipwin.com i m.tipwin.com znajdują się w rejestrze od 2020 roku. W przypadku OlyBet w rejestrze znajdują się domeny olybet.lt, www.olybet.lt i m.olybet.lt. To dane, które można zweryfikować w oficjalnym rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Finansów.

Czy organizatorzy dużych imprez mają lukę?

Ta sprawa pokazuje również praktyczny problem po stronie organizatorów międzynarodowych wydarzeń sportowych. Drużyny przyjeżdżają z własnymi sponsorami, strojami i procedurami. Ale impreza odbywa się w konkretnym państwie, w konkretnym porządku prawnym. Lokalny organizator powinien wiedzieć, czy ekspozycja określonych marek może naruszać przepisy.

Przy wydarzeniach tej skali powinna istnieć prosta ścieżka weryfikacji. Jeżeli na strojach reprezentacji pojawia się marka bukmacherska, organizator powinien sprawdzić, czy podmiot ma prawo do promocji w Polsce. Jeśli nie ma, powinno dojść do zasłonięcia oznaczenia, użycia neutralnego wariantu stroju albo innego rozwiązania znanego z międzynarodowych rozgrywek.

Brak takiej procedury uderza nie tylko w wizerunek organizatora. Uderza również w wiarygodność państwa, które z jednej strony prowadzi rejestr domen zakazanych i licencjonuje operatorów, a z drugiej strony nie reaguje w sposób widoczny, gdy marki bez polskiego zezwolenia pojawiają się na oficjalnej imprezie sportowej w Warszawie.

Pytania, na które powinny odpowiedzieć instytucje

Sprawa wymaga odpowiedzi kilku instytucji i podmiotów zaangażowanych w organizację wydarzenia. Najważniejsze pytania dotyczą tego, czy problem został w ogóle zauważony i czy po pierwszym nagłośnionym przypadku ktokolwiek podjął działania. Nasza redakcja oczywiście poniższe pytania przesyła do właściwych adresatów. 

  • Czy Ministerstwo Finansów i KAS odnotowały ekspozycję marek OlyBet i tipwin podczas MŚ 3×3 w Warszawie?
  • Czy po pierwszym opisanym przypadku podjęto czynności sprawdzające?
  • Czy organizator wydarzenia otrzymał jakiekolwiek wytyczne dotyczące logotypów bukmacherów bez polskiej licencji?
  • Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki jako partner wydarzenia weryfikowało zgodność ekspozycji marek z polskim prawem?
  • Czy FIBA lub lokalny komitet organizacyjny posiadały procedurę sprawdzania sponsorów drużyn pod kątem lokalnych regulacji hazardowych?
  • Czy wobec organizatora lub innych podmiotów zostaną wyciągnięte konsekwencje?
  • Jak państwo zamierza chronić legalnych operatorów przed sytuacjami, w których marki bez polskiej licencji uzyskują ekspozycję podczas wydarzeń sportowych w Polsce?

Problem większy niż jeden turniej

MŚ 3×3 w Warszawie są ważnym wydarzeniem sportowym. Nie powinny jednak stawać się przykładem tego, że przepisy hazardowe obowiązują wybiórczo. Jeżeli państwo wymaga od legalnych operatorów pełnej zgodności z prawem, powinno równie konsekwentnie reagować na ekspozycję marek, które takiego zezwolenia nie posiadają.

Brak reakcji w takich sytuacjach osłabia cały system regulacyjny. Wysyła sygnał, że legalni operatorzy są kontrolowani, opodatkowani i ograniczani, ale podmioty bez polskiej licencji mogą uzyskać widoczność przy okazji wydarzenia sportowego w centrum stolicy. 

Komentarze

Dawid

Jakie to Polskie… Wstrząsneła mnie ta historia 😀

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *