Maciej Akimow w „Nie wiem, ale się dowiem!”. O nielegalnych kasynach i streamerach

Autor: Redakcja

Data publikacji: 15.12.2025 Ostatnia aktualizacja: 24.05.2026 23:28

Założyciel iGaming Polska, Maciej Akimow, wystąpił w ostatnim odcinku na kanale „Nie wiem, ale się dowiem!”, poświęconemu promocji nielegalnych kasyn online przez polskich streamerów. Rozmowa dotyczyła mechanizmów stojących za tym procederem, jego skali, konsekwencji społecznych oraz możliwych zagrożeń związanych z rosyjskimi wpływami w szarej strefie hazardowej.

Jedna relacja, która uruchomiła lawinę

Odcinek otwiera sprawa Adriana Polańskiego, influencera, który w relacji na Instagramie wykorzystał wizerunek Roberta Lewandowskiego do promocji nielegalnego kasyna. Wygenerowana przez AI grafika prowadziła do linku hazardowego. Choć sama relacja szybko została usunięta, jej konsekwencje okazały się znacznie poważniejsze.

Sprawa momentalnie nabrała rozgłosu medialnego, a działania Polańskiego wywołały reakcję sztabu Roberta Lewandowskiego. Jak podkreśla prowadzący, to właśnie ten element, czyli wykorzystanie wizerunku najbardziej rozpoznawalnego polskiego sportowca, sprawił, że temat nielegalnych kasyn wyszedł poza niszową dyskusję i trafił do głównego nurtu debaty publicznej.

Streamerzy jako filar promocji nielegalnego hazardu

W kolejnych minutach odcinka rozmowa koncentruje się na środowisku streamerów promujących kasyna online. Prowadzący wskazują, że proceder ten funkcjonował od lat, był wielokrotnie nagłaśniany, ale przez długi czas pozostawał bez realnej reakcji instytucji państwowych.

Maciej Akimow podkreśla, że kluczowym czynnikiem są pieniądze i skala zarobków, jakie oferują nielegalni operatorzy streamerom: – Możemy mówić o zyskach zaczynających się od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy EURO, a sufit jest no nieograniczony. My tu już nie mówimy tylko o kasynach, tylko normalizujemy wszystko dookoła.

Jak wyjaśnia, influencerzy funkcjonują w różnych modelach współpracy. Od stałych wynagrodzeń po systemy prowizyjne, w których zarabiają procent od strat swoich widzów. W praktyce oznacza to, że im więcej pieniędzy widzowie przegrywają, tym wyższe są zyski.

Malta i iluzja legalności

Naturalną konsekwencją polskich regulacji jest przenoszenie działalności za granicę. W odcinku szczegółowo omawiana jest rola Malty, która stała się głównym centrum operacyjnym dla polskich streamerów hazardowych. To tam prowadzone są transmisje.

Akimow zwraca również uwagę na brak realnego wyboru dla polskich graczy i ograniczoną ofertę legalnych kasyn:

Gracz kasynowy raczej nie jest lojalny i musi mieć wybór. Czasami chcę zmienić kasyno, w którym gra. Total Casino obecnie ma kilkunastu dostawców, a dostawców gier globalnie pewnie jest kilkuset. Polska stara się w jakiś sposób i broni tego swojego interesu, ale brakuje tu narzędzi. Też jest tak, że brakuje tego wyboru dla graczy kasynowych.

Skala szarej strefy i ogromne pieniądze

W dalszej części materiału przywołane zostają dane dotyczące obrotów nielegalnych operatorów online. Według cytowanych informacji mówimy o dziesiątkach miliardów złotych rocznie, które pozostają poza kontrolą państwa.

– Większość tych osób, o których mówimy, wyrosła z freak fightów. Gdy stawki tam zostały zredukowane, dla większości z nich jedyną możliwością tworzenia kontentu i zarabiania jest ten element hazardowy.  Mówią: to my pojedziemy sobie na Maltę, bo możemy to robić na prawie opartym na prawie Malty, bo tam te podmioty są legalne. Mówimy, że tworzymy treść i prowadzimy transmisję do ludzi nie mieszkających w Polsce, posługujących się językiem polskim. Ale przez to, co zrobił Polak i też na bazie tego jakie są straty Skarbu Państwa, to uderza to bezpośrednio w interes państwa. Wydaje mi się, że kolejne narzędzia będą mogły zostać uaktywnione, żeby to po prostu ograniczyć. Państwo działa po prostu trochę wolniej, ale skutecznie.

Rosyjskie powiązania i zagrożenia systemowe

Jednym z kluczowych wątków rozmowy są możliwe powiązania części operatorów hazardowych z Rosją. Akimow wskazuje, że problem wykracza daleko poza kwestie podatkowe czy regulacyjne:

– Mamy 50% kasyn w szarej strefie, to jeśli zakładamy, że te 50% to jest 100% szarej strefy, to rosyjskie kasyna odpowiadają pewnie za ponad połowę z nich. Połączenia rosyjskiej władzy jasno wynikają z raportów chociażby MSWiA i ABW, ponieważ jeden z właścicieli tej rosyjskiej grupy hazardowej, został wpisany na listy sankcyjne przez wiele krajów. Jasno można dojść do powiązań tej osoby właśnie z tymi operatorami, którzy dalej są promowani. Jeśli chodzi o tych twórców, robią to w większości nieświadomie, a przynajmniej taką mam nadzieję. Tylko ta chęć zysku jest w nich tak wysoka i mam wrażenie, że są tak zaślepieni i tak naiwni w tym wszystkim, że nie zwracają na to uwagi.

Akimow podkreśla także ryzyko związane z gromadzeniem danych osobowych użytkowników nielegalnych kasyn i możliwość ich dalszego wykorzystania:

– My już nie mówimy w perspektywie „Polska traci podatki”. My mówimy o konkretnych zagrożeniach, o sytuacji, w której się znajdujemy, jaką jest wojna hybrydowa. Sprawdzając ostatnio raporty wyszukiwań związanych z nielegalnymi kasynami versus legalny podmiot, to nielegalne nazwy brandów wyszukiwano aż 8 milionów razy. Wśród tej grupy mogą być politycy, samorządowcy, urzędnicy, osoby, które mogłyby zostać zmanipulowane i wykorzystywane później do różnych celów. 

Pierwsze działania służb i ich ograniczenia

Odcinek omawia również pierwsze działania organów państwowych, w tym zatrzymania influencerów i zabezpieczenia majątkowe.

Nie chcę się wypowiadać na temat praktyk, bo tu jest bardzo wiele niedopowiedzeń. Na pewno nie było to doprowadzenie na przesłuchanie, tylko na postawienie zarzutów. Nikt się nie ściąga osoby na przesłuchanie o szóstej nad ranem i nie wpada do hotelu. Jak najbardziej w tym przypadku służby trzeba pochwalić, tylko my cały czas leczymy to, co już się stało, a nie staramy się temu zapobiegać. To jest trochę taka nasza, polska domena, że coś musi się wydarzyć, musi się stać krzywda, żeby sprawa urosła medialnie. Dopiero wtedy ktoś faktycznie sprawdza, jak to mogło się wydarzyć – mówi Akimow.

Apel na zakończenie

Końcowa część rozmowy została poświęcona bezpośredniemu apelowi Macieja Akimowa do decydentów. Założyciel iGaming Polska podkreśla, że problem nielegalnych kasyn nie jest kwestią światopoglądową ani polityczną, lecz realnym zagrożeniem dla państwa, jego finansów oraz bezpieczeństwa obywateli. W jego ocenie kluczowa jest decyzja zapadająca na najwyższym szczeblu władzy oraz gotowość do działania ponad podziałami.

– Przede wszystkim chciałbym zaapelować, może nie tylko do premiera, ale do wszystkich polityków żeby rozwiązać ten problem ponadpartyjnie, bo faktycznie rozwiązanie tego problemu leży w interesie wszystkich: wszystkich polityków i wszystkich obywateli. Dostęp do informacji mają rosyjskie służby, tracimy wpływy podatkowe, nie kontrolujemy graczy, tego, jak grają i za ile grają. Nie wiemy, ile tak naprawdę ludzi jest uzależnionych. Chciałbym też skierować słowo do pana prezydenta, bo pierwsza dama doskonale zna problemy związane z nielegalnym hazardem. Przez tyle lat pracy w KAS z sukcesami doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Chciałbym, żebyśmy w przypadku tych nielegalnych kasyn nie ulegli wojnie polsko-polskiej, tylko faktycznie zrobili coś ponad podziałami i pochylili się nad tym problemem.

Komentarze

z branzy

Dobra robota, trzymajcie tak dalej, jechac z gownianymi ruskimi kasyniarzami i pseudo celebrytami, do spodu!

1
1
MaroKaro

a skad wiadomo niby ze to ruskie wplywy, bo wy tak powiedziliscie? czy dlatego ze teraz to wszystko ruskie wpływy??

2
1
Turi

Kropla drazy skale, brawo Maciej

1
3
Greg

Pierwsza Dama zajmowała się raczej naziemnym hazardem

0
0
Kazek

Woda na młyn niestety, nic nie zmienia bo nie chcą, nie ma woli poltycznej

2
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *